Zgłoszenie: wypadek komunikacyjny

lwowecki.info 1 godzina temu
Zdjęcie: wypadek komunikacyjny


Gdy do Centrum Powiadamiania Ratunkowego wpłynęło automatyczne powiadomienie – wypadek komunikacyjny – zgodnie z obowiązującymi procedurami, na miejsce zadysponowano służby.

Automatyczne powiadamianie służb

Gdy dochodzi do wypadku, czy to w samochodzie, czy w domu, każda sekunda ma znaczenie. Ale jako osoba poszkodowana nie zawsze jesteś w stanie wezwać pomoc. Dziś funkcje alarmowe, które automatycznie reagują na zdarzenia posiadają samochody. Europejski system szybkiego zawiadamiania o wypadkach drogowych (eCall) jest częścią każdego samochodu zarejestrowanego w Polsce od 1 kwietnia 2018 r.

Ale podobne systemy wbudowane są także w niektóre telefony. System wykrywania wypadków analizuje ruch urządzenia i powstające przeciążenia, a gdy rozpozna poważne zdarzenie, uruchamia alarm i wyświetla komunikat dla użytkownika. jeżeli ten nie zareaguje w określonym czasie, telefon automatycznie wykonuje połączenie alarmowe, przekazując informację o wypadku oraz dokładną lokalizację GPS.

Co więcej, na rynku pojawiają się także specjalne aplikacje umożliwiające szybkie powiadomienie służb bez konieczności wykonywania połączenia głosowego.

Dzięki tej automatyzacji służby błyskawicznie otrzymują informację o zdarzeniu i mogą natychmiast podjąć zapisane w procedurach działania.

Wypadek komunikacyjny

Do kolejnego z takich zdarzeń doszło w poniedziałkowy wieczór na terenie powiatu lwóweckiego. Kilkana minut po godzinie 19. dyżurny Powiatowego Stanowiska Kierowania Państwowej Straży Pożarnej w Lwówku Śląskim odebrał zgłoszenie z Centrum Powiadamiania Ratunkowego o automatycznym wezwaniu pomocy. Z lokalizacji GPS wychodziło, iż do wypadku doszło na drodze krajowej nr 30 pomiędzy Krzewiem Wielkim a Gryfowem Śląskim.

Natychmiastowa reakcja służb

Zgodnie z obowiązującymi procedurami na miejsce natychmiast skierowano zastępy strażaków z JRG PSP w Lwówku Śląskim a także druhów z OSP KSRG Gryfów Śląski. Do zdarzenia udał się także patrol lwóweckiej policji.

W międzyczasie dyżurni tak policji, jak i straży pożarnej dzwonili pod numer telefonu, który wysłał zgłoszenie. W słuchawce słychać było szum przejeżdżających w pobliżu aut. I nikt nie odpowiadał.

Po dojeździe na miejsce druhowie znaleźli na drodze rozbity, przejechany przez samochody telefon, który upadając na ziemię wysłał automatyczne powiadomienie.Nie natrafiono na żadną osobę wymagającą pomocy.

Aparat został przekazany funkcjonariuszom lwóweckiej policji, którzy ustalili jego właścicielkę. Gdy dotarli do niej do domu, mieszkanka powiatu lwóweckiego była zaskoczona. Okazało się, iż najprawdopodobniej kobieta wsiadając do auta położyła telefon na dachu pojazdu i ten podczas jazdy spadł na jezdnię.

Kara za bezpodstawne wezwanie służb

Gdyby ktoś z Was chciał sprawdzić w swoim urządzeniu, czy i jak działa, to przypominamy, iż za bezpodstawne wezwanie służb ratunkowych zgodnie z art. 66 Kodeksu wykroczeń sprawca podlega karze aresztu (od 5 do 30 dni), karze ograniczenia wolności lub karze grzywny do 1.500 złotych. Warto także pamiętać, iż takie zachowania odciągają funkcjonariuszy policji, straży pożarnej, czy ratowników pogotowia od ważnych zadań, co może rodzić dodatkowe konsekwencje.

Idź do oryginalnego materiału