Kierowca MPK z zarzutami po wypadku na przejeździe kolejowym w Częstochowie

miejska.tv 5 godzin temu

Kierowca autobusu MPK w Częstochowie usłyszał dwa zarzuty w związku z czerwcowym wypadkiem na przejeździe kolejowym w Gnaszynie. Jak informuje „Gazeta Wyborcza Częstochowa”, śledczy uznali, iż zachowanie 47-latka mogło przyczynić się do wjazdu opla pod pociąg towarowy.

Do zdarzenia doszło 20 czerwca 2026 roku w rejonie ulic Głównej i Mała Warszawka. Oplem podróżowali 16- i 19-latek. Samochód wjechał na przejazd mimo czerwonego światła i został uderzony przez pociąg. Obaj nastolatkowie z poważnymi obrażeniami trafili do szpitala.

Początkowo odpowiedzialność za zdarzenie przypisywano 19-letniemu kierowcy opla. Przełomem okazała się jednak analiza nagrań z monitoringu. Na zabezpieczonych materiałach widać stojący za oplem autobus MPK linii 11.

Według śledczych kierowca autobusu miał celowo podjeżdżać bardzo blisko samochodu osobowego, próbując zmusić jego kierowcę do zjechania z ulicy. W pewnym momencie opel i autobus ruszyły niemal równocześnie. Samochód osobowy był ustawiony lekko pod kątem, co mogło ograniczać widoczność kolejowego sygnalizatora.

47-latek usłyszał zarzut sprowadzenia bezpośredniego niebezpieczeństwa katastrofy w ruchu lądowym. Odpowie również za nieudzielenie pomocy poszkodowanym. Zdaniem śledczych widział, jak pociąg ciągnął rozbity samochód, ale nie zatrzymał się i nie powiadomił służb.

Kierowca nie przyznał się do zarzutów i odmówił składania wyjaśnień. Prokurator zastosował wobec niego dozór policyjny, 5 tys. zł poręczenia majątkowego oraz zawieszenie w prawie wykonywania zawodu kierowcy.

Artykuł będzie aktualizowany.

Red.
Źródło: Gazeta Wyborcza Częstochowa

Idź do oryginalnego materiału