Na polskich drogach nie brakuje ułańskiej fantazji, ale to, co wydarzyło się na "krajówce" w powiecie milickim, to jest absolutny kosmos. Młoda kierująca uzbierała 25 punktów karnych i straciła prawo jazdy szybciej, niż zdążyłaby zjeść poranne śniadanie. A wszystko to na oczach policjantów, którzy po prostu musieli przerwać ten szaleńczy rajd.