Według zestawienia przygotowanego przez Rankomat.pl, w 2025 roku na terenie Poznania doszło do 8074 zdarzeń drogowych, w tym 567 wypadków. W ich wyniku rannych zostało łącznie ponad 630 osób, a życie straciło 9 osób. To właśnie wskaźnik liczby wypadków na 10 tysięcy mieszkańców plasuje Poznań w niechlubnej czołówce polskich miast wojewódzkich.
Poznań wyżej niż Warszawa i Wrocław
Po przeliczeniu danych na liczbę mieszkańców Poznań osiągnął wynik 10,58 wypadku na 10 tys. mieszkańców. To trzeci najwyższy rezultat wśród wszystkich miast wojewódzkich w kraju – więcej odnotowano jedynie w Łodzi i Krakowie. Dla porównania Warszawa, mimo największej liczby zdarzeń drogowych w Polsce, osiągnęła wskaźnik na poziomie 3,62.
Eksperci zwracają uwagę, iż same liczby bezwzględne nie pokazują pełnego obrazu bezpieczeństwa na drogach. W dużych aglomeracjach ruch jest intensywny, ale dopiero odniesienie danych do liczby mieszkańców pozwala ocenić skalę problemu w codziennym funkcjonowaniu miasta.
Niebezpieczna arteria w Poznaniu
Analiza wskazuje także ulicę, na której dochodzi do największej liczby zdarzeń drogowych w Poznaniu. To ul. Krzywoustego, jedna z głównych arterii miasta i kluczowa trasa wylotowa. W 2025 roku odnotowano tam 315 zdarzeń oraz 9 wypadków.
To miejsce doskonale pokazuje charakter problemów komunikacyjnych w Poznaniu. Wielopasmowe drogi, intensywny ruch tranzytowy, częste zmiany pasa ruchu i duże natężenie samochodów powodują, iż choćby chwila nieuwagi może zakończyć się kolizją lub poważniejszym wypadkiem.
Codzienne błędy największym zagrożeniem
Z raportu wynika, iż w Poznaniu, podobnie jak w innych dużych miastach, dominują typowo miejskie zdarzenia drogowe. Najczęściej dochodzi do zderzeń bocznych oraz najechań na tył pojazdu. Główne przyczyny to nieustąpienie pierwszeństwa, niezachowanie bezpiecznej odległości oraz błędy podczas zmiany pasa ruchu.
Autorzy analizy podkreślają, iż w aglomeracjach takich jak Poznań problemem nie jest wyłącznie nadmierna prędkość, ale przede wszystkim rutyna i pośpiech w codziennej jeździe. W gęstym ruchu choćby drobny błąd potrafi uruchomić efekt domina.
Wielkopolska wypada umiarkowanie, ale problem przez cały czas jest widoczny
W zestawieniu województw Wielkopolska nie znalazła się wśród regionów o najwyższym wskaźniku zdarzeń drogowych. Wynik wyniósł 104 zdarzenia na 10 tys. mieszkańców, co plasuje region poniżej takich województw jak dolnośląskie czy śląskie.
Jednocześnie analiza pokazuje, iż bezpieczeństwo drogowe wciąż pozostaje jednym z największych wyzwań dla dużych miast. Szczególnie tam, gdzie infrastruktura musi obsłużyć ogromny ruch samochodowy, komunikację publiczną, rowerzystów i pieszych jednocześnie.
Eksperci przypominają, iż statystyki to nie tylko liczby. Za każdą kolizją lub wypadkiem stoją konkretni ludzie, stres, koszty i często dramatyczne konsekwencje zdrowotne. Dlatego coraz większe znaczenie mają nie tylko inwestycje drogowe, ale także kultura jazdy i codzienne nawyki kierowców.















