Policjant zatrzymał się, aby sprawdzić, czy uczestnicy kolizji nie potrzebują pomocy. W trakcie rozmowy ze świadkami usłyszał, iż kobieta siedząca w uszkodzonym samochodzie może być sprawczynią kolizji i próbuje odjechać z miejsca zdarzenia, informuje mł. asp. Klaudia Maladyn, oficer prasowy KPP w
Myszkowie.Policjant podbiegł do samochodu, wyłączył silnik i zabrał kluczyki, uniemożliwiając kobiecie dalszą jazdę. Wyczuł od niej silną woń alkoholu. Badanie wykazało, iż 67-latka miała w organizmie blisko 2 promile
alkoholu.Funkcjonariusz zawiadomił o zdarzeniu dyżurnego Komendy Powiatowej Policji w Myszkowie.