Surową karą finansową zakończyła się wieczorna przejażdżka dla 61-letniego mieszkańca Wałbrzycha. Mężczyzna wsiadł na rower, mając w organizmie blisko 1,7 promila alkoholu. Jego nieodpowiedzialne zachowanie gwałtownie przerwali policjanci, a do domu musiał wracać pieszo.
Do zdarzenia doszło we wtorek, 21 lipca, około godziny dziewiętnastej na ul. Niepodległości w wałbrzyskiej dzielnicy Podgórze. Funkcjonariusze pionu prewencji z Komendy Miejskiej Policji w Wałbrzychu zatrzymali do rutynowej kontroli drogowej 61-letniego rowerzystę.
Podczas badania wyszło na jaw, iż kierujący jednośladem jest kompletnie pijany. Alkomat wykazał w jego organizmie 1,68 promila alkoholu. Dalej nie pojechał.
Za popełnione wykroczenie wałbrzyszanin został ukarany mandatem karnym w wysokości 2,5 tysiąca złotych. Na tym sprawa może się jednak nie skończyć, jeżeli mężczyzna ponownie dopuści się podobnego czynu.
– Kolejna taka kontrola może jednak zakończyć się sporządzeniem przez funkcjonariuszy wniosku o ukaranie do sądu, a ten orzec w stosunku do mężczyzny zakaz kierowania jednośladami, którego późniejsze złamanie jest już przestępstwem – przypomina kom. Marcin Świeży, Oficer Prasowy Komendanta Miejskiego Policji w Wałbrzychu.
Policja przypomina, iż za poruszanie się rowerem po drogach publicznych, w strefach ruchu lub zamieszkania pod wpływem alkoholu grożą wysokie kary finansowe. W przypadku stanu po użyciu alkoholu (do 0,5 promila) mandat wynosi 1000 złotych, natomiast w stanie nietrzeźwości (powyżej 0,5 promila) – minimum 2500 złotych.
Gdy sprawa trafi do sądu, grzywna może być znacznie wyższa, a orzeczony zakaz prowadzenia jednośladów może obowiązywać choćby na wiele miesięcy.













