Nocna akcja przy całodobowym poznańskim dyskoncie. "Dojechali policjanci w kominiarkach z długą bronią"

news.24tm.pl 9 godzin temu

Doszło do niepokojącej sytuacji.

O zdarzeniu informuje nasz Czytelnik. Co się wydarzyło dzisiejszej nocy pod Biedronką przy ulicy Starołęckiej? Policjanci z bronią obstawiali wyjście, później dojechali jeszcze policjanci w kominiarkach z bronią długą. Łącznie było ponad 10 radiowozów policyjnych" - pisze.

Dziś w nocy, przed godziną 2:00, policjanci zostali powiadomieni o mężczyźnie, który wszedł do całodobowego sklepu przy ul. Starołęckiej, mając przy sobie przedmiot przypominający broń. Towarzyszyła mu kobieta.

"Jak ustalili policjanci, mężczyzna wziął z półki piwo i pozostawił za nie pieniądze na ladzie kasy, po czym wspólnie opuścili sklep, odjeżdżając samochodem. W rozmowie z personelem sklepu ustaliliśmy także, iż ten mężczyzna nikomu nie groził ani w nikogo nie celował. Z uwagi jednak na charakter zdarzenia o tej sytuacji poinformowane zostały patrole będące w służbie" - przekazuje podkom. Łukasz Paterski, oficer prasowy policji w Poznaniu.

"Para została zatrzymana na terenie poznańskiej północy. Obydwoje byli nietrzeźwi. Policjanci zabezpieczyli także pistolet typu gazówka. Zabezpieczyliśmy również monitoringi. Będziemy dokładnie wyjaśniać przebieg, okoliczności, a także rolę każdej z osób biorących udział w tym zdarzeniu" - dodaje.

Idź do oryginalnego materiału