Najbardziej niebezpieczne skrzyżowanie w Poznaniu. Będą światła czy kolejna śmierć?

codziennypoznan.pl 2 godzin temu


– Tego jeszcze nie wiemy, ale po wypadku, w którym zginął pasażer samochodu, podjęliśmy starania o zamontowanie tam sygnalizacji świetlnej. Ponieważ jest to inwestycja bardzo kosztowna, staramy się o ujęcie tego zadania w budżecie Rady Miasta – podkreśla Piwecki.

Kluczowe rozmowy zaplanowano na poniedziałek, 9 lutego. O godzinie 18:00 w Szkole Podstawowej nr 27 na os. Winiary odbędzie się sesja Rady Osiedla poświęcona właśnie temu tematowi. Swój udział potwierdzili przedstawiciele Zarządu Dróg Miejskich, Miejskiego Inżyniera Ruchu UMP, Policji oraz radni Rady Miasta Poznania.


Problem bezpieczeństwa na tym skrzyżowaniu ma długą historię. Trasa Niestachowska została oddana do użytku w latach 80. ubiegłego wieku. W jej ciągu powstały dwa wiadukty drogowe – jeden na Al. Solidarności, drugi na ul. Wojska Polskiego.
Różnica między nimi jest znacząca. Wiadukt na Wojska Polskiego wyposażono w pełną sygnalizację świetlną i nie występują tam istotne ograniczenia widoczności. Z kolei skrzyżowanie Al. Solidarności/Witosa nie ma sygnalizacji, a kierowcy nadjeżdżający od strony ul. Dojazd mają ograniczone pole widzenia – co wielokrotnie prowadziło do niebezpiecznych sytuacji.


Statystyki przekazane przez Wydział Ruchu Drogowego Komendy Miejskiej Policji w Poznaniu pokazują skalę problemu:
Al. Solidarności/Witosa: 132 zdarzenia drogowe, 2 ofiary śmiertelne, 24 osoby ranne (wszystkie zdarzenia z udziałem pojazdów jadących od strony ul. Dojazd)
Wojska Polskiego/Niestachowska: 53 zdarzenia drogowe, 0 ofiar śmiertelnych, 4 osoby ranne
Dane te jednoznacznie wskazują, iż brak sygnalizacji oraz ograniczona widoczność znacząco wpływają na bezpieczeństwo w tym miejscu.


Mieszkańcy i lokalni radni liczą, iż poniedziałkowe spotkanie przyniesie konkretne decyzje lub przynajmniej jasny plan dalszych działań. Wprowadzenie sygnalizacji świetlnej mogłoby nie tylko zmniejszyć liczbę wypadków, ale też poprawić komfort i płynność ruchu.
Czy Poznań zdecyduje się na kosztowną inwestycję, która może uratować ludzkie życie? Odpowiedź poznamy prawdopodobnie w najbliższych miesiącach.

Idź do oryginalnego materiału