Jechali do warsztatu, wrócili z pościgu. Pijany kierowca Toyoty rozbił auto na barierkach

tvs.pl 3 godzin temu

Plany były inne, ale jak to bywa z planami przekonali się będzińscy policjanci, którzy zamiast spokojnego powrotu z Częstochowy, musieli przeprowadzić dynamiczny pościg za pijanym kierowcą. 54-letni kierowca Toyoty miał w organizmie ponad 2,5 promila alkoholu, ignorował czerwone światła i uciekał przed mundurowymi, aż w końcu skasował auto na przydrożnych barierkach.


Zamiast powrotu – niebezpieczna jazda na DK91

Cała historia miała swój początek od rutynowego zadania. Funkcjonariuszom z Będzina zlecono odstawienie dwóch policyjnych radiowozów do warsztatu w Częstochowie. Kiedy wracali już do swojej jednostki drogą krajową nr 91, ich uwagę zwrócił kierowca Toyoty.

W miejscowości Zawada auto poruszało się bardzo chaotycznie: kierujący wykonywał gwałtowne manewry, zajeżdżał pasy i z premedytacją przejechał przez skrzyżowanie na czerwonym świetle. Mundurowi włączyli sygnały świetlne i dźwiękowe, dając sygnał do zatrzymania.

Ucieczka, czerwone światła i finał na barierkach

Kierujący Toyotą ani myślał zjechać na pobocze. Zamiast tego kontynuował szaleńczą jazdę, po raz kolejny ignorując sygnalizator i przejeżdżając na czerwonym świetle. Chwilę później kierowca stracił panowanie nad pojazdem i z impetem uderzył w bariery ochronne.

W rozbitym samochodzie podróżowało dwóch mężczyzn. Policjanci natychmiast ruszyli z pomocą: obezwładnili kierującego, a rannemu w dłoń pasażerowi udzielili pierwszej pomocy przedmedycznej i wezwali na miejsce ratowników.

Ponad 2,5 promila i spory kac moralny (oraz prawny)

Szybko wyszło na jaw, dlaczego kierowca uciekał przed kontrolą. Od obu mężczyzn było czuć silną woń alkoholu. Badanie alkomatem nie pozostawiło złudzeń – 54-letni kierowca toyoty miał w organizmie ponad 2,5 promila alkoholu, natomiast jego 43-letni pasażer wydmuchał blisko 3 promile.

Na miejsce wezwano patrol częstochowskiej drogówki, który przejął dalsze czynności w tej sprawie.


źródło: opracowanie własne na podstawie materiałów KPP w Będzinie

Idź do oryginalnego materiału