Chwila nieuwagi, gwałtowne hamowanie i mokra nawierzchnia – kilka sekund, które mogły zakończyć się tragedią. We wtorkowy wieczór, 18 sierpnia 2026 roku, na wiadukcie w ciągu al. 4 Czerwca 1989 r. doszło do groźnie wyglądającej kolizji dwóch samochodów osobowych.
Do zdarzenia doszło około godziny 20:00. Nawierzchnia jezdni była mokra, co dodatkowo utrudniało bezpieczne hamowanie i panowanie nad pojazdem.
Jak wynika z relacji dotyczącej zdarzenia, kierujący Toyotą, jadąc lewym pasem, chciał uniknąć kolizji z autem z naprzeciwka . W tym celu gwałtownie zahamował, a następnie uderzył w pojazd poruszający się prawym pasem ruchu.
Siła zderzenia była na tyle duża, iż oba samochody uderzyły następnie w bariery wiaduktu. Obie Toyoty zostały poważnie uszkodzone w przedniej części, a na mokrej jezdni znalazły się elementy rozbitych pojazdów.

Cud, iż nikt nie został poszkodowany
Najważniejsza informacja jest jednak taka, iż na szczęście nikt z uczestników zdarzenia nie odniósł obrażeń. Przy takim przebiegu kolizji naprawdę kilka brakowało, aby skończyło się znacznie poważniej.
Na miejscu pojawili się również ratownicy z prywatnego zespołu KAM-MED Ratownictwo Medyczne, którzy zabezpieczyli miejsce zdarzenia i byli gotowi do natychmiastowego udzielenia pomocy.
Mokra jezdnia i gwałtowny manewr
Zdarzenie pokazuje, jak niebezpieczne może być gwałtowne hamowanie przy niesprzyjających warunkach. Mokra nawierzchnia wydłuża drogę hamowania i może znacznie utrudnić kierowcy opanowanie samochodu.
Tym razem skończyło się na poważnie uszkodzonych pojazdach, barierach i ogromnym strachu. Najważniejsze jednak, iż nikt nie został poszkodowany.
Tak kończy się jazda „na zderzaku”. Na mokrej drodze warto zachować jeszcze większy odstęp i dostosować prędkość do warunków.

Fot. Kamil Kozak
- Dziękujemy, iż przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. jeżeli chcesz być na bieżąco z informacjami, zapraszamy do naszego serwisu ponownie!
- Jeżeli podobał Ci się artykuł podziel się z innymi udostępniając go w mediach społecznościowych.
- Jesteś świadkiem wypadku lub pożaru, masz dla nas interesujący temat z Twojego miasta lub okolicy, którym warto się zająć – napisz do nas
















