Sąd Rejonowy dla Warszawy-Żoliborza wydał w piątek wyrok w sprawie śmierci 16-letniej rolkarki na niedokończonej ścieżce rowerowej w Parku Stawy Kellera. Sąd skazał na rok więzienia w zawieszeniu na 3 lata osoby odpowiedzialne za nadzór inwestorski i prowadzenie budowy.
Były burmistrz Bielan Tomasz Mencina (obecnie wiceprezydenta Warszawy) i jego były zastępca Artur W. zostali w tej sprawie uniewinnieni. Do tragicznego wypadku doszło w marcu 2017 r. 16-latka jechała ścieżką rowerową na Bielanach. W pewnym momencie potknęła się na niedokończonym fragmencie, runęła na jezdnie i wpadła wprost pod koła Volkswagena. Zginęła na miejscu.
Akt oskarżenia w tej sprawie trafił do sądu w 2021 r., a proces w tej sprawie ruszył w 2022 r. Objął on cztery osoby, które miały odpowiadać za przebieg i nadzór budowy ścieżki Chodziło o byłego burmistrza Bielan (obecnie wiceprezydenta Warszawy) Tomasza Mencinę, jego zastępcę Artura W., inspektora odpowiedzialnego za nadzór inwestorski Tomasza G. i kierownika budowy Waldemara W.
W piątek zapadł wyrok w tej sprawie. Sąd uniewinnił Tomasza Mencinę oraz Artura W. od zarzucanych im czynów.
Z kolei Tomasza G. i Waldemara W. uznał za winnych i wymierzył im karę 1 roku więzienia warunkowo, zawieszając ją na trzy lata. Sąd orzekł także wobec Tomasza G. zakaz prowadzenia działalności gospodarczej i zajmowania stanowisk związanych z nadzorem budowlanym na 3 lata, a wobec Waldemara W. zakaz prowadzenia działalności gospodarczej i zajmowania stanowisk związanych z kierowaniem budowami również na 3 lata.
Dodatkowo obaj będą musieli zapłacić po 20 tys. zł nawiązki na rzecz rodziny bliskich 16-latki i pokryć koszty procesu sądowego.
Wyrok jest nieprawomocny.
Uzasadnienie wyroku
Sędzia Agnieszka Chojnacka-Chechłacz w ustnym uzasadnieniu wskazała, iż sąd ustalił stan faktyczny na podstawie dokumentacji, licznych zeznań świadków oraz zdjęć zrobionych tuż przed tragicznym wypadkiem. Podkreśliła, iż wydając wyrok, opierała się też m.in. na opinii biegłego z zakresu budownictwa.
„Była to ścieżka wykonana w części, a faktycznie w budowie (...) Powinna być wybudowana w taki sposób, by nie stanowić zagrożenia dla jej uczestników. (...) Powinna być zabezpieczona w prawidłowy sposób” – mówiła sędzia.
Zaznaczyła, iż zarówno Tomasz G., który podpisał protokół odbioru prac, jak i Waldemar G., który kierował robotami, byli w Parku Stawy Kellera. Sędzia oceniła, iż brak zapisu o obowiązkowym zabezpieczeniu terenu budowy nie zwalnia z obowiązku takiego zabezpieczenia, a tym samym nie zwalnia z odpowiedzialności karnej.
W przepisach prawa budowalnego są bowiem wymienione obowiązki, jakie mają uczestnicy procesu budowalnego.
Wskazała, iż ścieżki rowerowej nie zabezpieczono, teren nie został ogrodzony i nie zostały postawione tam żadne tabliczki ostrzegawcze, a winę za taki stan rzeczy ponoszą Tomasz G. i Waldemar W. „Mieli obowiązek wykonać tę ścieżkę, żeby była bezpieczna dla jej uczestników” – powiedziała sędzia.
Z kolei, jeżeli chodzi o byłego burmistrza Tomasza Mencinę i jego byłego zastępcę Artura W. zwróciła uwagę na kwestię podziału obowiązków w urzędzie.„Nikt nie stoi ponad prawem, natomiast sąd musi ustalić, czy działanie jest działaniem zawinionym. (...) W ocenie sądu ich działanie nie było działaniem wskazanym w akcie oskarżenia” – podkreśliła sędzia.
Zaznaczyła, iż zarówno Tomasz Mencina, jak i Artur W. złożyli swoje podpisy na dokumencie po osobach merytorycznie odpowiedzialnych za inwestycje. - Przedmiotowe postępowanie nie wykazało, aby mieli oni lub winni mieć świadomość istniejącego zagrożenia - podkreśliła sędzia w uzasadnieniu.









