Dachowanie przy szkole. Kierowca uciekł

naszamlawa.pl 9 miesięcy temu
Zdjęcie: Dachowanie przy szkole


Pijany kierowca stracił panowanie nad pojazdem. Dachował, opuścił wrak pojazdu o własnych siłach i uciekł. Odnaleziono go w Mdzewie. Był nietrzeźwy. Do zdarzenia doszło dziś około godziny 5 rano w pobliżu szkoły w miejscowości Dąbrowa w gminie Strzegowo (powiat mławski)

Dachowanie przy szkole. Kierowca uciekł

Dziś rano, w Dąbrowie (gm. Strzegowo), doszło do poważnego zdarzenia drogowego. Służby ratunkowe odnalazły wrak auta. Zgłoszenie o wypadku pochodziło z automatycznego systemu, zamontowanego w pojeździe. Na miejscu zdarzenia nie było kierowcy. Jak się okazało, opuścił wrak o własnych siłach i szedł drogą, odnaleziono go w Mdzewie. Był nietrzeźwy.

Natychmiast po zgłoszeniu, na miejsce wypadku pojechały służby ratunkowe.

– Jak wynika z ustaleń interweniujących policjantów, kierujący skodą uderzył w drzewo i dachował. Wydostał się z wraku pojazdu i odszedł z miejsca zdarzenia. Został odnaleziony w Mdzewie, gdy schodził z węzła drogi S7. To 39-letni mieszkaniec pow. olsztyńskiego. Mężczyzna został zbadany przez zespół ratownictwa medycznego, nie odniósł obrażeń. Był pod wpływem alkoholu, nie był jednak w stanie poddać się badaniu alkotestem. Została od niego pobrana krew do badań. W okolicy wraku pojazdu policjanci odnaleźli butelki po alkoholu oraz dokumenty, należące do kierowcy. Zatrzymany mężczyzna został osadzony w policyjnym areszcie. Stracił także prawo jazdy. Po wytrzeźwieniu usłyszy zarzuty kierowania pojazdem w stanie nietrzeźwości, grozi mu kara do 3 lat więzienia — informuje mławska policja.

Jak ustalili policjanci, zatrzymany mężczyzna jechał sam. Patrząc na stan pojazdu po zdarzeniu drogowym, trudno uwierzyć, iż nie doszło w tym miejscu do tragedii.

– Nietrzeźwy kierowca to śmiertelne zagrożenie dla niego oraz innych uczestników ruchu drogowego. jeżeli widzisz podejrzanie zachowującego się kierowcę, który może być pod wpływem alkoholu lub narkotyków, niezwłocznie powiadom policję. Twoje zgłoszenie na numer alarmowy 112 zajmie chwilę. Ta chwila może ocalić ludzkie życie — zalecają mundurowi.

1 z 3
Fot. Nadesłane
Idź do oryginalnego materiału