53-latka wjechała samochodem na przejazd kolejowy w miejscowości Wola Duża, mimo opuszczanych rogatek. Rogatka zatrzymała się na dachu jej auta, a niebezpieczną sytuację zauważył policjant Wydziału Ruchu Drogowego biłgorajskiej komendy, który wracał właśnie do domu po zakończonej służbie. Mundurowy uniósł rogatkę, dzięki czemu kobieta mogła bezpiecznie wycofać. Sekundy po tym przejechał pociąg. Ta sytuacja pokazuje, jak kilka może dzielić niebezpieczne zachowanie od tragedii. Pamiętajmy: na przejeździe kolejowym nie ma miejsca na pośpiech ani brawurę. Chwila rozsądku może uratować życie.