Znów dzieje się na podlaskich drogach: 4 promile w aucie, nastolatek u babci i ucieczki przed mandatami

ddb24.pl 1 dzień temu
Brawura, alkohol i kompletny brak wyobraźni – to bilans czwartku i piątku dla podlaskich policjantów. Mundurowi z całego regionu mieli ręce pełne roboty, eliminując z ruchu skrajnie nieodpowiedzialnych kierowców. Od uciekających przed mandatami recydywistów, przez pijanych awanturników, aż po nastolatków bez uprawnień – podlaskie drogi spłynęły falą rażących wykroczeń. Awantura, 4 promile i bezwzględne więzienie

Do najbardziej bulwersującego zdarzenia doszło w gminie Brańsk. Służby otrzymały zgłoszenie o domowej awanturze. Agresywny mężczyzna wyzywał partnerkę, pluł w nią jedzeniem i wybił szybę w drzwiach, po czym uciekł z kolegami. Gdy policjanci rozmawiali na miejscu z poszkodowaną, na posesję jak gdyby nigdy nic wjechał... poszukiwany awanturnik. Badanie alkomatem wykazało u niego blisko 4 promile alkoholu w organizmie. Po sprawdzeniu w systemach okazało się, iż mężczyzna ma już aktywny zakaz kierowania. Trafił prosto do celi, a sąd w trybie przyspieszonym skazał go na 10 miesięcy bezwzględnego więzienia.

17-latek wziął auto cioci, bo jechał „po zakupy dla babci”

Również w Brańsku funkcjonariusze bielskiej drogówki zauważyli Citroena, którego kierowca zignorował znak STOP. Po zatrzymaniu auta okazało się, iż za kółkiem siedzi 17-latek. Młodzieniec nie posiadał żadnych up
Idź do oryginalnego materiału