Będą zarzuty dla obojga kierowców po wypadku na warszawskim Grochowie. Prokuratura przeanalizowała akta sprawy i materiał zgromadzony przez służby pracujące na miejscu zdarzenia.
Według ustaleń policji, auto kierowane przez jednego z kierowców wjechało na skrzyżowanie i uderzyło w ludzi na przejściu dla pieszych. Zginęło sześcioletnie dziecko. Pojazd skręcił na drogę dla pieszych po wymuszeniu pierwszeństwa przez skręcającą w lewo kierującą - ona również usłyszy zarzuty.
– To będą zarzuty o czyny z artykułu 177, paragraf 1 i 2 Kodeksu Karnego, czyli spowodowanie wypadku komunikacyjnego w ruchu lądowym ze skutkiem śmiertelnym wobec jednej osoby, natomiast ze skutkiem obrażeń ciała wobec trzech innych osób – mówi Karolina Staros z Prkuratury Okregowej Warszawa - Praga.
Zarzuty zostaną przedstawione kierowcom w ciągu najbliższych godzin.
Mieszkańcy w szoku
Na miejscu wypadku był nasz reporter Przemysław Paczkowski. Jak powiedział, dla mieszkańców to ogromny szok, iż do takiego wypadku doszło w miejscu, które praktycznie codziennie mijają.
– Szkoda dziecka naprawdę i w ogóle do tych ludzi tutaj. Często tu wypadki się zdarzają, wie Pan. Powinni coś zrobić z tym skrzyżowaniem – usłyszał.
Po przesłuchaniu kierowców prokuratura zadecyduje o ewentualnym wniosku o areszt.











