Przejęci ludzie podchodzą, zapalają znicze, modlą się. Niektórzy zatrzymują się na chwilę, inni na nieco dłużej. Na twarzach ludzi widać smutek, często łzy - tak we wtorek wygląda róg ulic Grochowskiej i Zamienieckiej w Warszawie. W miejscu wypadku, w wyniku którego zginął 6-letni chłopiec, pojawiło się czarno-białe zdjęcie w ramce.