Kierowca z Czech przeżył pełne emocji popołudnie. Najpierw zachwycił go pomnik przyrody w Gorzeszowie, a ten tak przykuł jego uwagę, iż mężczyzna wjechał autem w drzewo, a potem niemalże nim dachował. Pełne przygód popołudnie zakończyło się jednak szczęśliwie.