

Niebezpieczny manewr wyprzedzania na drodze krajowej nr 53 mógł zakończyć się czołowym zderzeniem.
Kierowca dostawczego busa zlekceważył podwójną linię ciągłą i rozpoczął wyprzedzanie na zakręcie, zmuszając kierowcę jadącego z przeciwka do gwałtownego hamowania i zjazdu na pobocze.
Interweniowali policjanci Grupy SPEED, którzy ukarali 36-letniego mieszkańca powiatu ostrołęckiego mandatem w wysokości 2000 zł oraz 10 punktami karnymi.
Niebezpieczne wyprzedzanie na zakręcie
Do zdarzenia doszło na drodze krajowej nr 53.
Policjanci Grupy SPEED zauważyli kierowcę busa, który rozpoczął wyprzedzanie na zakręcie, ignorując podwójną linię ciągłą.
W trakcie wykonywania manewru 36-latek wyprzedzał jadącego przed nim Jaguara.
Zmuszony do reakcji został kierowca samochodu nadjeżdżającego z przeciwnego kierunku, który gwałtownie zahamował i zjechał na pobocze.
W jego pojeździe podróżowały trzy osoby.
– Tylko szybka reakcja kierującego pojazdem jadącym z przeciwka zapobiegła czołowemu zderzeniu. W takich sytuacjach wystarczy chwila, aby doszło do tragedii – informuje nadkom. Tomasz Żerański, oficer prasowy Komendy Miejskiej Policji w Ostrołęce.
„Chciał coś udowodnić”
Policjanci natychmiast zatrzymali busa do kontroli. Za kierownicą siedział 36-letni mieszkaniec powiatu ostrołęckiego.
– Kierowca został ukarany mandatem karnym w wysokości 2000 zł, a na jego konto dopisano 10 punktów karnych. Podczas rozmowy z funkcjonariuszami tłumaczył, iż zdenerwował go sposób jazdy kierowcy Jaguara i chciał mu coś udowodnić – przekazuje nadkom. Tomasz Żerański.
Policja przypomina, iż na drodze nie ma miejsca na impulsywne zachowania, brawurę ani chęć udowadniania czegokolwiek innym uczestnikom ruchu.
– Apelujemy do kierowców o rozsądek, przestrzeganie przepisów oraz wzajemny szacunek. Jedna nieprzemyślana decyzja może doprowadzić do tragedii i kosztować ludzkie życie – podkreśla nadkom. Tomasz Żerański.

mat










