Po wypadku, na miejscu pracują funkcjonariusze policji, zastępy straży pożarnych oraz zespoły ratownictwa medycznego. Trwa szczegółowe ustalanie przyczyn i okoliczności zdarzenia.
Z wstępnych informacji od czytelników będących na miejscu zdarzenia wynika, iż mężczyźni płynący kajakami rzeką Bóbr, z Siedlęcina do Wrzeszczyna, dopłynęli w rejon zapory wrzeszczyńskiej, gdzie najprawdopodobniej nie zdołali wyhamować ani bezpiecznie wyjść na brzeg. W konsekwencji spadli z dużej wysokości w rejonie elektrowni wodnej.
Na miejscu zdarzenia prowadzone są działania służb ratunkowych. Pracują tam zastępy straży pożarnej, zespoły ratownictwa medycznego oraz policja. Funkcjonariusze policji ustalają szczegółowe przebieg i przyczyny tego zdarzenia.
Zgłoszenie o zdarzeniu wpłynęło o godzinie 12:36. Jak się okazało, w wypadku brał udział jeden kajakarz – 43-letni mężczyzna z powiatu złotoryjskiego.Informację potwierdza oficer prasowy Komendy Miejskiej Policji w Jeleniej Górze podinspektor Edyta Bagrowska.
Z wstępnych ustaleń wynika, iż mężczyzna ignorował bojki ostrzegawcze i spadł wraz z kajakiem do rzeki z wysokości około 15 metrów.
Mimo groźnie wyglądającego upadku, mężczyzna doznał jedynie ogólnych potłuczeń. Został przebadany na miejscu przez służby medyczne i nie wyraził chęci przewiezienia do szpitala.
Badanie wykazało jednak, iż był nietrzeźwy i miał we krwi 2 promile alkoholu.












