Ultralekka maszyna spadła w lesie niedaleko lądowiska. Strażacy przy użyciu specjalistycznego sprzętu wydostali pilota z rozbitego samolotu. Poszkodowany został przetransportowany śmigłowcem do szpitala.
Samolot spadł w lesie w powiecie łowickimDo zdarzenia doszło w sobotę, 15 sierpnia 2026 roku, w miejscowości Bobrowniki w gminie Nieborów. Około godziny 11:10 dyżurny służb otrzymał informację o wypadku z udziałem ultralekkiego samolotu.
Ze wstępnych ustaleń wynika, iż maszyna wykonywała lot, gdy z niewyjaśnionych dotąd przyczyn zaczęła tracić wysokość i spadła na zalesiony teren. Na miejsce natychmiast skierowano policjantów, strażaków oraz ratowników medycznych.
Jak przekazała łowicka policja w rozmowie z Polsat News, za sterami maszyny znajdował się 50-letni mieszkaniec Warszawy. Mężczyzna przeżył uderzenie i po wypadku pozostawał przytomny.
Służby musiały odnaleźć miejsce wypadkuAkcja ratunkowa nie była łatwa, ponieważ początkowo służby nie znały dokładnego położenia wraku. Samolot znajdował się między drzewami, z dala od bezpośrednio dostępnej drogi.
Strażacy rozpoczęli poszukiwania, a po odnalezieniu maszyny zabezpieczyli teren. Aby dotrzeć do poszkodowanego pilota i bezpiecznie wydostać go z uszkodzonej kabiny, musieli wykorzystać specjalistyczne narzędzia ratownicze.
Po ewakuowaniu mężczyzny strażacy udzielili mu kwalifikowanej pierwszej pomocy. Następnie pilot został przekazany zespołowi Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. Śmigłowiec przetransportował go do jednego ze szpitali w Łodzi.
Na razie nie przekazano szczegółowych informacji dotyczących obrażeń 50-latka. Wiadomo jedynie, iż bezpośrednio po zdarzeniu był przytomny. Nie podano również informacji o innych osobach poszkodowanych w wypadku.
Maszyna rozbiła się niedaleko lądowiskaWedług lokalnych ustaleń samolot spadł w pobliżu drogi krajowej nr 70, na wysokości miejscowości Bobrowniki. Wrak znajdował się około 400 metrów od pobliskiego lądowiska, po przeciwnej stronie trasy.
Maszyna, która uległa wypadkowi, to najprawdopodobniej Aventura II z polskimi znakami rejestracyjnymi. Jest to lekki, amfibijny statek powietrzny, określany również jako łódź latająca. Tego rodzaju konstrukcja może operować zarówno z powierzchni wody, jak i z odpowiednio przygotowanego lądu.
Zdjęcia wykonane na miejscu pokazują poważnie uszkodzony samolot znajdujący się między drzewami. Teren został zabezpieczony, aby służby mogły przeprowadzić oględziny oraz zebrać materiał potrzebny do ustalenia przebiegu wypadku.
Przyczyna wypadku pozostaje nieznanaNa obecnym etapie nie wiadomo, dlaczego ultralekki samolot spadł na teren leśny. Nie ma potwierdzonych informacji o ewentualnej awarii technicznej, błędzie pilota ani wpływie warunków atmosferycznych. Wszelkie takie przypuszczenia byłyby w tej chwili jedynie spekulacją.
O zdarzeniu została powiadomiona Państwowa Komisja Badania Wypadków Lotniczych. Jej eksperci mogą sprawdzić stan techniczny maszyny, dokumentację dotyczącą lotu oraz okoliczności poprzedzające utratę wysokości. Istotne będą również ślady zabezpieczone we wraku i relacja pilota, o ile jego stan zdrowia pozwoli na przesłuchanie.
Komisja ustali także formalną klasyfikację zdarzenia. Postępowania dotyczące wypadków lotniczych nie służą wskazywaniu winnych, ale określeniu przyczyn i sformułowaniu zaleceń, które mogą zapobiec podobnym sytuacjom w przyszłości.
Do czasu zakończenia oględzin oraz analizy materiału dowodowego odpowiedź na pytanie, dlaczego maszyna znalazła się w lesie, pozostaje otwarta.











