Środowy wieczór w Wiekowie w gminie Witkowo zamienił się w dramatyczną akcję ratunkową. Około godziny 20:48 służby otrzymały zgłoszenie o wypadku z udziałem dwóch nastolatków na motocyklach crossowych. 16-letni chłopak przewrócił się podczas jazdy. 13-latka jadąca drugim jednośladem najechała na leżącego na ziemi nastolatka.
Siła uderzenia musiała być spora, bo stan poszkodowanego chłopca od razu oceniono jako poważny. Na miejsce ruszyły jednostki ochotniczych straży pożarnych z okolicy oraz zastępy PSP z Gniezna. Te ostatnie ostatecznie zawrócono w trakcie dojazdu – ich pomoc nie była już potrzebna.
LPR nie dał rady dotrzeć
Ze względu na ciężki stan 16-latka dyspozytorzy zadysponowali śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. Maszyna wystartowała, ale do Wiekowa nie doleciała. Załoga napotkała niekorzystne warunki atmosferyczne i musiała zawrócić do bazy. To częsty problem w tego typu akcjach – choćby minuty opóźnienia mogą decydować o życiu, ale gdy pogoda nie pozwala na bezpieczne lądowanie, ratownicy nie mogą ryzykować.
Chłopiec po udzieleniu mu pomocy medycznej na miejscu został przetransportowany karetką do szpitala w Poznaniu. 13-latka, jak wynika z nieoficjalnych informacji, nie odniosła poważniejszych obrażeń. Trafiła pod opiekę rodziców i nadzór policji.
Policja wyjaśnia okoliczności
Funkcjonariusze na razie nie ujawniają szczegółów. Wiadomo, iż oboje byli nieletni – 16 lat i 13 lat. Nie wiadomo, czy mieli odpowiednie uprawnienia do kierowania motocyklami crossowymi, ani czy na trasie, którą jechali, w ogóle mogli legalnie się poruszać. Wyjaśni to postępowanie.
Co dalej z 16-latkiem?
Na razie nie ma oficjalnych informacji o stanie zdrowia poszkodowanego. Trafił do Poznania – do szpitala o wyższym stopniu referencyjności. Czy to była brawura? Zwykły pech? A może brak umiejętności? Tego dowiemy się w najbliższych dniach. Na razie rodzice obojga nastolatków mogą mówić o szczęściu w nieszczęściu – mogło być znacznie gorzej.














