Zachowanie pijanego sędziego Sądu Najwyższego na dworcu w Słupsku jest niedopuszczalne i może wskazywać na problemy przy nominacjach sędziów – podkreśla Waldemar Żurek.
W zeszłym tygodniu policjanci interweniowali po zgłoszeniu o pasażerze, który miał problemy z utrzymaniem równowagi w pociągu. Na miejscu zastali mężczyznę z obrażeniami twarzy, którym – jak ustaliło dziś Polskie Radio Koszalin – okazał się być sędzia SN Andrzej Michałowicz.
Minister sprawiedliwości mówił, iż sprawa na razie opiera się na doniesieniach medialnych, ale musi zostać wyjaśniona. Podkreślił jednak, iż mężczyzna jest tak zwanym neosędzią:
Policja nie potwierdza tożsamości mężczyzny. Według ustaleń Polskiego Radia Koszalin miał on 4,3 promila alkoholu we krwi. Po przekazaniu go ratownikom medycznym funkcjonariusze nie prowadzili już wobec niego dalszych czynności. Po zdarzeniu mężczyzna trafił do szpitala.
Andrzej Michałowicz jest sędzią Sądu Najwyższego od lipca tego roku. Wcześniej był prezesem Sądu Okręgowego w Słupsku. W rozmowie telefonicznej z Polskim Radiem Koszalin odmówił komentarza.







![Nowy odcinek obwodnicy Ostrołęki już otwarty! 2,6 kilometra drogi oddano przed terminem. Kiedy pojedziemy nowym mostem? [WIDEO, ZDJĘCIA]](https://www.eostroleka.pl/luba/dane/pliki/zdjecia/2026/obwodnica_odbior.png)




