Noc z piątku na sobotę w Trzemesznie nie była spokojna. Między godziną 22:00 a 7:00 rano nieznany sprawca, poruszając się najprawdopodobniej szarym lub srebrnym samochodem, uszkodził dwie bramy garażowe, a następnie odjechał z miejsca zdarzenia. Do kolizji doszło przed blokiem przy ulicy Piastowskiej 9. Na miejscu pracowali policjanci, którzy zabezpieczyli ślady – w tym fragmenty lamp marki Sonar – i rozpoczęli poszukiwania kierującego. Jak ustalili śledczy, sprawca w chwili zdarzenia driftował, co zakończyło się uderzeniem w garaże. Policja sprawdza zapisy kamer, w tym urządzenia zamontowanego na elewacji bloku. Wszystkie osoby posiadające informacje w tej sprawie proszone są o kontakt z policją.
Do zdarzenia doszło w nocy z piątku na sobotę, w godzinach nocnych, gdy większość mieszkańców spała. Sprawca – jak ustalili policjanci – najprawdopodobniej wykonywał niebezpieczny manewr driftu (czyli kontrolowanego poślizgu) w okolicy bloku przy ulicy Piastowskiej 9. Manewr ten zakończył się niepowodzeniem – samochód uderzył w dwie bramy garażowe, powodując ich uszkodzenie. Zamiast zatrzymać się i wezwać pomoc, kierowca postanowił odjechać z miejsca zdarzenia, nie pozostawiając swoich danych ani nie informując właścicieli uszkodzonych garaży.
Ślady na miejscu: fragmenty lamp Sonar i tropy na drodze
Policjanci, którzy przybyli na miejsce po zgłoszeniu, zabezpieczyli ślady. Najważniejsze z nich to:
-
fragmenty lampy marki Sonar – wskazują one na to, iż uszkodzeniu uległ przedni lub boczny element oświetlenia pojazdu sprawcy,
-
ślady na drodze – potwierdzające, iż kierowca driftował przed uderzeniem.
Po charakterze uszkodzeń i pozostawionych częściach policja wstępnie ustaliła, iż sprawca poruszał się samochodem w kolorze szarym lub srebrnym. Na razie nie wiadomo, jakiej marki był pojazd – fragmenty lamp Sonar montowane są w wielu modelach samochodów, zarówno starszych, jak i nowszych. Policja będzie teraz analizować, do jakich aut pasują znalezione elementy.
Kamery na bloku – nadzieja na identyfikację sprawcy
Kluczowe dla sprawy mogą okazać się zapisy monitoringu. Na elewacji bloku przy ulicy Piastowskiej 9 zamontowane jest bowiem urządzenie rejestrujące obraz – być może udało mu się zarejestrować całe zdarzenie, a przynajmniej wizerunek pojazdu i jego numer rejestracyjny. Policja trwa już sprawdzaniu nagrań z tej kamery, a także innych urządzeń monitorujących w okolicy.
Mieszkańcy, którzy w nocy z piątku na sobotę słyszeli hałas, widzieli podejrzany samochód lub mogą pomóc w identyfikacji sprawcy, proszeni są o kontakt z policją.
Driftowanie pod blokiem – brawura czy głupota?
Drift, czyli technika jazdy polegająca na celowym wprowadzeniu samochodu w poślizg i kontrolowanym przejechaniu zakrętu, jest widowiskowy na torze wyścigowym. Na ulicach miasta – zwłaszcza w nocy, pod blokami mieszkalnymi – to nie brawura, tylko skrajna nieodpowiedzialność. W tym przypadku drifting zakończył się uszkodzeniem dwóch bram garażowych. Gdyby w pobliżu znajdowali się piesi – zwłaszcza starsze osoby lub dzieci – mogło dojść do tragedii.
Straty do oszacowania – właściciele garaży czekają
Wysokość strat, jakie ponieśli właściciele uszkodzonych bram garażowych, nie została jeszcze oszacowana. Będzie to zależeć od zakresu uszkodzeń – czy konieczna będzie tylko naprawa, czy wymiana całych bram. Właściciele mogą dochodzić odszkodowania od sprawcy – jeżeli ten zostanie ujęty. W przypadku braku sprawcy lub jego niewypłacalności – być może z własnego ubezpieczenia OC (jeśli mają polisę chroniącą mienie). To jednak zależy od indywidualnych umów. Na razie policja koncentruje się na identyfikacji kierowcy.
Apel policji: pomóżcie znaleźć sprawcę
Komenda Powiatowa Policji w Gnieźnie (lub adekwatny dla Trzemeszna rewir) apeluje o pomoc. Wszystkie osoby, które posiadają jakiekolwiek informacje na temat zdarzenia – widziały samochód, słyszały hałas, znają sprawcę – proszone są o kontakt. Można dzwonić na numer alarmowy 112 lub do najbliższej jednostki policji. Każda informacja może okazać się kluczowa.

















