Elektryczna hulajnoga, brak kasku, chodnik, duża prędkość. Kobieta na hulajnodze potrąciła mężczyznę wychodzącego z kamienicy

moje-gniezno.pl 5 godzin temu

Do groźnego zdarzenia doszło na ulicy Grzybowo/Łącznica w Gnieźnie. Kobieta poruszająca się hulajnogą elektryczną – bez kasku, z dużą prędkością po chodniku – uderzyła w mężczyznę wychodzącego z kamienicy. Oboje odnieśli obrażenia i trafili do szpitala. Na miejscu interweniowały dwa zespoły ratownictwa medycznego oraz policja. Wina kobiety – jak wynika z nieoficjalnych ustaleń – wydaje się przesądzona.

Do zdarzenia doszło w rejonie ulic Grzybowo i Łącznica w Gnieźnie. To spokojniejsza część miasta, z zabudową mieszkalną, gdzie samochodowy nie jest szczególnie intensywny. Tym razem jednak to nie samochód był sprawcą zagrożenia, ale użytkowniczka hulajnogi elektrycznej.

Według wstępnych ustaleń kobieta jechała chodnikiem – co samo w sobie nie jest zabronione, ale podlega ścisłym regulacjom. Poruszała się jednak z dużą prędkością i bez kasku. W pewnym momencie – jak wynika z relacji świadków – wjechała w mężczyznę, który wychodził z jednej z kamienic.

Siła uderzenia była na tyle duża, iż zarówno kobieta, jak i mężczyzna doznali obrażeń wymagających hospitalizacji.

Dwa ZRM na miejscu

Na miejsce niezwłocznie zadysponowano dwa zespoły ratownictwa medycznego. Każda z poszkodowanych osób wymagała odrębnej opieki medycznej. Ranni zostali przetransportowani do szpitala – na razie nie wiadomo, jak poważne są ich obrażenia.

Jak wynika z nieoficjalnych informacji, wina kobiety wydaje się przesądzona. To ona poruszała się po chodniku z nadmierną prędkością, bez odpowiedniego zabezpieczenia (kasku), i to ona uderzyła w pieszego.

Mężczyzna – jak ustaliliśmy – jest pracownikiem szpitala. Parał się codziennie pomaganiem innym, tym razem sam potrzebował pomocy.

Przepisy: hulajnoga na chodniku tak, ale z ograniczeniami

Zgodnie z obowiązującymi od 2021 roku przepisami ustawy Prawo o ruchu drogowym, kierujący hulajnogą elektryczną:

  • ma obowiązek korzystać z drogi dla rowerów, jeżeli ta istnieje,

  • może korzystać z chodnika tylko wtedy, gdy droga dla rowerów nie istnieje, a dopuszczalna prędkość na jezdni wynosi powyżej 30 km/h – i wówczas musi poruszać się z prędkością zbliżoną do prędkości pieszego (czyli wolno, ok. 5–10 km/h),

  • nie ma obowiązku noszenia kasku (co jest często krytykowane przez ekspertów),

  • nie może przewozić pasażera, ciągnąć ani holować.

W tym przypadku kobieta poruszała się – według świadków – szybko. „Z dużą siłą” uderzyła w pieszego. To jednoznacznie wskazuje, iż nie zachowała ostrożności wymaganej na chodniku. Dodatkowo w tym miejscu obowiązuje ograniczenie prędkości do 30 km/h, więc kobieta powinna poruszać się ulicą.

Brak kasku dodatkowo zwiększał ryzyko obrażeń głowy przy upadku.

Hulajnogi elektryczne – wygoda czy zagrożenie?

Hulajnogi elektryczne w Polsce podbiły miasta. Są tanie w eksploatacji, łatwo dostępne (wypożyczalnie) i – używane rozsądnie – mogą być świetnym środkiem transportu na krótkich dystansach. Problem pojawia się, gdy użytkownicy ignorują przepisy:

  • jeżdżą zbyt gwałtownie po chodnikach,

  • nie ustępują pierwszeństwa pieszym,

  • nie sygnalizują manewrów,

  • nie noszą kasków, a przy upadku z prędkością 20–30 km/h ryzyko urazu głowy jest ogromne.

Niestety, zdarzenie na ul. Grzybowo/Łącznica wpisuje się w ten niebezpieczny schemat.

Apel: na chodniku jesteś gościem, nie panem

Piesi są najsłabszymi uczestnikami ruchu drogowego – poza może osobami na wózkach inwalidzkich. Na chodniku to oni mają pierwszeństwo. Osoba na hulajnodze, rowerze czy deskorolce wjeżdżająca na chodnik staje się tam gościem – i powinna zachować szczególną ostrożność.

W tym przypadku poszkodowany mężczyzna nie miał szans – wychodził z kamienicy, nie spodziewając się pędzącej hulajnogi. Kobieta prawdopodobnie nie zdążyła wyhamować.

Dwie osoby w szpitalu i dalsze konsekwencja

Zderzenie hulajnogi z pieszym na ul. Grzybowo/Łącznica w Gnieźnie zakończyło się hospitalizacją obojga uczestników. Dwa ZRM, policja, zabezpieczone miejsce – to wszystko dowodzi, iż zdarzenie było poważne. Wina kobiety – według wstępnych ustaleń – jest przesądzona. Ostateczne rozstrzygnięcie należy jednak do policji.

Apelujemy do wszystkich użytkowników hulajnóg elektrycznych: na chodniku zwolnijcie. Załóżcie kask – choć nie musicie. I pamiętajcie, iż pieszy ma pierwszeństwo. Bo następnym razem mogą to być wasze obrażenia – lub czyjeś życie. Mężczyźnie poszkodowanemu w tym zdarzeniu życzymy szybkiego powrotu do zdrowia. I kobiecie również – ale przede wszystkim refleksji nad własnym zachowaniem.

Idź do oryginalnego materiału