Do groźnego zdarzenia doszło na ulicy Grzybowo/Łącznica w Gnieźnie. Kobieta poruszająca się hulajnogą elektryczną – bez kasku, z dużą prędkością po chodniku – uderzyła w mężczyznę wychodzącego z kamienicy. Oboje odnieśli obrażenia i trafili do szpitala. Na miejscu interweniowały dwa zespoły ratownictwa medycznego oraz policja. Wina kobiety – jak wynika z nieoficjalnych ustaleń – wydaje się przesądzona.
Do zdarzenia doszło w rejonie ulic Grzybowo i Łącznica w Gnieźnie. To spokojniejsza część miasta, z zabudową mieszkalną, gdzie samochodowy nie jest szczególnie intensywny. Tym razem jednak to nie samochód był sprawcą zagrożenia, ale użytkowniczka hulajnogi elektrycznej.
Według wstępnych ustaleń kobieta jechała chodnikiem – co samo w sobie nie jest zabronione, ale podlega ścisłym regulacjom. Poruszała się jednak z dużą prędkością i bez kasku. W pewnym momencie – jak wynika z relacji świadków – wjechała w mężczyznę, który wychodził z jednej z kamienic.
Siła uderzenia była na tyle duża, iż zarówno kobieta, jak i mężczyzna doznali obrażeń wymagających hospitalizacji.
Dwa ZRM na miejscu
Na miejsce niezwłocznie zadysponowano dwa zespoły ratownictwa medycznego. Każda z poszkodowanych osób wymagała odrębnej opieki medycznej. Ranni zostali przetransportowani do szpitala – na razie nie wiadomo, jak poważne są ich obrażenia.
Jak wynika z nieoficjalnych informacji, wina kobiety wydaje się przesądzona. To ona poruszała się po chodniku z nadmierną prędkością, bez odpowiedniego zabezpieczenia (kasku), i to ona uderzyła w pieszego.
Mężczyzna – jak ustaliliśmy – jest pracownikiem szpitala. Parał się codziennie pomaganiem innym, tym razem sam potrzebował pomocy.
Przepisy: hulajnoga na chodniku tak, ale z ograniczeniami
Zgodnie z obowiązującymi od 2021 roku przepisami ustawy Prawo o ruchu drogowym, kierujący hulajnogą elektryczną:
-
ma obowiązek korzystać z drogi dla rowerów, jeżeli ta istnieje,
-
może korzystać z chodnika tylko wtedy, gdy droga dla rowerów nie istnieje, a dopuszczalna prędkość na jezdni wynosi powyżej 30 km/h – i wówczas musi poruszać się z prędkością zbliżoną do prędkości pieszego (czyli wolno, ok. 5–10 km/h),
-
nie ma obowiązku noszenia kasku (co jest często krytykowane przez ekspertów),
-
nie może przewozić pasażera, ciągnąć ani holować.
W tym przypadku kobieta poruszała się – według świadków – szybko. „Z dużą siłą” uderzyła w pieszego. To jednoznacznie wskazuje, iż nie zachowała ostrożności wymaganej na chodniku. Dodatkowo w tym miejscu obowiązuje ograniczenie prędkości do 30 km/h, więc kobieta powinna poruszać się ulicą.
Brak kasku dodatkowo zwiększał ryzyko obrażeń głowy przy upadku.
Hulajnogi elektryczne – wygoda czy zagrożenie?
Hulajnogi elektryczne w Polsce podbiły miasta. Są tanie w eksploatacji, łatwo dostępne (wypożyczalnie) i – używane rozsądnie – mogą być świetnym środkiem transportu na krótkich dystansach. Problem pojawia się, gdy użytkownicy ignorują przepisy:
-
jeżdżą zbyt gwałtownie po chodnikach,
-
nie ustępują pierwszeństwa pieszym,
-
nie sygnalizują manewrów,
-
nie noszą kasków, a przy upadku z prędkością 20–30 km/h ryzyko urazu głowy jest ogromne.
Niestety, zdarzenie na ul. Grzybowo/Łącznica wpisuje się w ten niebezpieczny schemat.
Apel: na chodniku jesteś gościem, nie panem
Piesi są najsłabszymi uczestnikami ruchu drogowego – poza może osobami na wózkach inwalidzkich. Na chodniku to oni mają pierwszeństwo. Osoba na hulajnodze, rowerze czy deskorolce wjeżdżająca na chodnik staje się tam gościem – i powinna zachować szczególną ostrożność.
W tym przypadku poszkodowany mężczyzna nie miał szans – wychodził z kamienicy, nie spodziewając się pędzącej hulajnogi. Kobieta prawdopodobnie nie zdążyła wyhamować.
Dwie osoby w szpitalu i dalsze konsekwencja
Zderzenie hulajnogi z pieszym na ul. Grzybowo/Łącznica w Gnieźnie zakończyło się hospitalizacją obojga uczestników. Dwa ZRM, policja, zabezpieczone miejsce – to wszystko dowodzi, iż zdarzenie było poważne. Wina kobiety – według wstępnych ustaleń – jest przesądzona. Ostateczne rozstrzygnięcie należy jednak do policji.
Apelujemy do wszystkich użytkowników hulajnóg elektrycznych: na chodniku zwolnijcie. Załóżcie kask – choć nie musicie. I pamiętajcie, iż pieszy ma pierwszeństwo. Bo następnym razem mogą to być wasze obrażenia – lub czyjeś życie. Mężczyźnie poszkodowanemu w tym zdarzeniu życzymy szybkiego powrotu do zdrowia. I kobiecie również – ale przede wszystkim refleksji nad własnym zachowaniem.















