Kradzież szamponu ze sklepowej półki była początkiem poważnych problemów, jakie czekają teraz 52-latka. Po zatrzymaniu go policjanci ujawnili inne przestępstwa.
Kradzieże sklepowe od lat generują ogromne straty dla handlu detalicznego. Z danych Komendy Głównej Policji wynika, iż tylko w 2025 roku wszczęto ponad 32 tysiące postępowań dotyczących kradzieży w sklepach. Z kolei Polska Organizacja Handlu i Dystrybucji wskazuje, iż straty handlu wynikające z kradzieży, oszustw i braków inwentaryzacyjnych przekraczają rocznie 1,3 mld zł.
Najczęściej kradzione są kosmetyki, alkohol, chemia gospodarcza oraz produkty łatwe do szybkiej odsprzedaży.
Do jednego z takich zdarzeń doszło we wtorkowe popołudnie na terenie gminy Lwówek Śląski. Jak informuje Komenda Powiatowa Policji w Lwówku Śląskim, z jednego z marketów skradziony został szampon. Sprawca po dokonaniu kradzieży wsiadł do samochodu marki Mazda i odjechał.
Zgłoszenie gwałtownie trafiło do policjantów. Dodatkowo z relacji, jaką otrzymali istniało podejrzenie, iż kierujący może znajdować się pod wpływem alkoholu. Mundurowi natychmiast podjęli interwencję.
– Funkcjonariusze gwałtownie ujawnili wskazany pojazd i zatrzymali go do kontroli drogowej. Za kierownicą siedział opisany mężczyzna 52-letni mieszkaniec powiatu lubańskiego. Od kierującego wyczuwalna była woń alkoholu. Przeprowadzone badanie alkomatem wykazało 0,8 promila alkoholu w wydychanym powietrzu. – wspomina młodszy aspirant Olga Łukaszewicz oficer prasowa KPP w Lwówku Śląskim.
Na tym jednak problemy kierowcy się nie zakończyły. Podczas sprawdzania danych w policyjnych systemach okazało się, iż mężczyzna posiada aktywny zakaz prowadzenia pojazdów. Funkcjonariusze ujawnili również skradziony wcześniej szampon, dzięki czemu towar został odzyskany.
Teraz 52-latek będzie odpowiadał przed sądem za kierowanie pojazdem w stanie nietrzeźwości oraz złamanie sądowego zakazu prowadzenia pojazdów. Zgodnie z obowiązującymi przepisami prowadzenie pojazdu mechanicznego w stanie nietrzeźwości zagrożone jest karą do 3 lat pozbawienia wolności, wysoką grzywną oraz wieloletnim zakazem prowadzenia pojazdów. Jeszcze poważniejsze konsekwencje grożą za niestosowanie się do sądowego zakazu prowadzenia pojazdów. W takim przypadku kodeks karny przewiduje karę choćby do 5 lat więzienia.
Za samą kradzież sklepową mężczyzna został ukarany mandatem karnym.











