Trzy osoby zginęły w północnych Niemczech po tym, jak silny wiatr powalił drzewo podczas wielkanocnych poszukiwań pisanek. Według meteorologów miejsce objęte było ostrzeżeniem przed porywistym wiatrem. Z kolei w Vaihingen an der Enz dwaj mężczyźni znaleźli w ogrodzie butelkę z polonem-210.
Tragiczny finał wielkanocnej zabawy. Nie żyją trzy osoby

Trzy osoby - młoda matka z dzieckiem i szesnastoletnia dziewczyna - zginęły w północnych Niemczech podczas tradycyjnego wielkanocnego poszukiwania pisanek, gdy przygniotło je silny drzewo, powalone przez silny wiatr - przekazała agencja AP. Kilka osób odniosło lekkie obrażenia.
21-letnia kobieta i 16-letnia dziewczyna zostały opatrzone przez ratowników, ale zmarły na miejscu zdarzenia. 10-miesięczne dziecko zmarło na miejscu.
Jak przekazała policja, ofiary śmiertelne należały do społeczności pobliskiego ośrodka opieki społecznej w Satrupholm, w kraju związkowym Szlezwik-Holsztyn.
W zabawie uczestniczyło około 50 osób z ośrodka.
Niemcy. Tragedia w Wielkanoc
Ośrodek w Satrupholm wspiera kobiety w ciąży, rodziców i dzieci. Firma SterniPark, właściciel placówki, prowadzi ponad 25 żłobków w Hamburgu i Szlezwiku-Holsztynie.
ZOBACZ: Tragiczny wypadek na Pomorzu. Nie żyje 17-latek, kierował bez uprawnień
Organizacja podziękowała straży pożarnej, policji i ratownikom medycznym, udzielającym pomocy poszkodowanym na miejscu zdarzenia.
Według meteorologów miejsce, w którym doszło do tragedii, było objęte ostrzeżeniem przed porywistym wiatrem. Lokalne media pokazywały kolorowe pisanki porozrzucane wśród liści pod powalonym drzewem.
Niebezpieczna substancja w ogrodzie
W innym niemieckim mieście, Vaihingen an der Enz w pobliżu Stuttgartu, podczas poszukiwania wielkanocnych prezentów również doszło do niebezpiecznej sytuacji. Dwaj mężczyźni znaleźli w ogrodzie niewielką butelkę z etykietą "Polonium 210" - poinformowała w niedzielę wieczorem miejscowa policja.
- Polon-210 to potencjalnie śmiertelnie trująca substancja radioaktywna - oświadczył komendant miejscowej straży pożarnej Andy Dorroch.
Strażacy ocenili butelkę jako autentyczną. - Pojemnik pasuje do substancji - stwierdził Dorroch.
- Etykieta jest wyraźnie i oficjalnie oznakowana. Co więcej pojemnik, którego waga szacowana jest na 200 gramów, jest stosunkowo ciężki, co jest zgodne z faktem, iż polon-210 jest relatywnie gęstą substancją. Zatem już teraz zakładamy, iż to rzeczywiście ta substancja - powiedział Dorroch.
Z jego relacji wynika, iż dwaj mężczyźni szukali wielkanocnych prezentów w ogrodzie na obrzeżach Vaihingen an der Enz. Po znalezieniu butelki zawiadomili służby ratunkowe.
ZOBACZ: Wielkanocne zabawy pod znakiem zapytania. W Niemczech rozprzestrzenia się choroba
Odkrycie doprowadziło do szeroko zakrojonej operacji straży pożarnej i policji. Na miejscu zdarzenia znajdowało się 138 funkcjonariuszy i 41 pojazdów – w tym jednostka ochrony radiologicznej i jednostka ds. materiałów niebezpiecznych, a także specjalista ds. ochrony radiologicznej pracujący w elektrowni jądrowej.
Przeprowadzony na miejscu pomiar radioaktywności dał wynik negatywny.
Butelkę przejęło ministerstwo środowiska Badenii-Wirtembergii, które jest teraz odpowiedzialne za zbadanie jej zawartości.
Polon to pierwiastek chemiczny o wysokiej radiotoksyczności, a zatem bardzo szkodliwy dla zdrowia. Według Federalnego Urzędu Ochrony Radiologicznej (BfS), substancja ta jest szczególnie niebezpieczna w przypadku wdychania lub wchłaniania przez skórę przez otwarte rany.
Agencja dpa przypomina, iż krytyk Władimira Putina, były oficer rosyjskiego wywiadu Aleksandr Litwinienko zmarł w Londynie w 2006 roku po ataku polonem-210.
Widziałeś coś ważnego? Przyślij zdjęcie, film lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni













