W szpitalu zmarł siedmiolatek, który we wtorek wraz z matką wpadł do zamarzniętego stawu w Radzewie w województwie wielkopolskim.
Zgłoszenie o zdarzeniu służby otrzymały około godziny 18.30. Dotyczyło one dwóch osób – kobiety i dziecka, które znajdują się w stawie. Na miejsce zadysponowano w sumie jedenaście zastępów straży pożarnej.

Po przybyciu na miejsce zdarzenia okazało się, iż na terenie prywatnej posesji znajduje się staw z przeręblem, na jego powierzchni widoczna była kobieta. Strażacy OSP, którzy pierwsi dotarli na miejsce zdarzenia, natychmiast podjęli kobietę z wody – informuje Wielkopolska Komenda Wojewódzka PSP.
Później do działań skierowano specjalistyczną grupę ratownictwa wodno-nurkowego z Poznania. Nurek podjął z dna zbiornika 7-letniego chłopca.
Kobieta i dziecko po resuscytacji krążeniowo-oddechowej przetransportowano do szpitala. Ich stan określono jako krytyczny.
Po godzinie szóstej rano policja poinformowała, iż pomimo udzielonej pomocy chłopca nie udało się uratować. 48-letnia kobieta walczy o życie.
foto. OSP Czmoń













