Śmiertelny wypadek w Krakowie. Zapłonęły znicze w miejscu, gdzie zginęli rodzice małego dziecka

cowkrakowie.pl 2 godzin temu

W miejscu sobotniego wypadku w Krakowie pojawiły się znicze. To właśnie tutaj samochód osobowy wjechał na chodnik i uderzył w rodzinę spacerującą z 8-miesięcznym dzieckiem. Rodzice zginęli, a dziecko zostało ciężko ranne.

Do tragedii doszło 22 sierpnia przed godziną 18:00 w rejonie ulic Solnej i Nadwiślańskiej w Podgórzu. Według wstępnych ustaleń policji kierujący samochodem 26-latek nie dostosował prędkości do warunków. Mężczyzna stracił panowanie nad pojazdem, a następnie zjechał na chodnik.

Na chodniku znajdowali się w tym czasie kobieta, mężczyzna oraz ich dziecko, które przebywało w wózku. W wyniku wypadku oboje rodzice zginęli. 8-miesięczne dziecko zostało ciężko ranne i trafiło do szpitala. Kierowca został zatrzymany.

W miejscu wypadku pojawiły się znicze

Dzień po tragedii w miejscu, gdzie doszło do wypadku, pojawiły się zapalone znicze. To właśnie na tym chodniku w sobotnie popołudnie życie stracili rodzice małego dziecka.

Czytelniczka zwraca uwagę na szybką jazdę

Do naszej redakcji napisała czytelniczka mieszkająca w okolicy mostu Kotlarskiego. Jej wiadomość dotyczy problemu szybkiej jazdy, który jak twierdzi od dłuższego czasu jest odczuwalny w tej części Krakowa.

Kobieta opisuje, iż niemal codziennie słyszy samochody poruszające się z dużą prędkością. Szczególnie uciążliwe mają być nocne przejazdy. Według jej relacji kierowcy urządzają sobie przejazdy ulicami Podgórską, Kotlarską i Starowiślną, a także w rejonie mostów Kotlarskiego i Powstańców Śląskich.

Czytelniczka twierdzi, iż sama była świadkiem bardzo szybkiej jazdy samochodów. Jak opisuje, problemem jest również hałas generowany przez pojazdy. Według jej relacji nocne przejazdy potrafią powtarzać się wielokrotnie, a mieszkańcy mają mieć przez to problemy ze snem.

Kobieta zaznacza również, iż w tej sprawie miała kontaktować się z policją. Jej zdaniem problem powinien zostać nagłośniony, aby w przyszłości nie dochodziło do podobnych tragedii.

Te artykuły mogą Cię zainteresować:

Wisła Kraków zabrała głos po śmierci 36-latka

Bulwary Wiślane: użyli gazu pieprzowego i uciekali przed strażnikami

Rozpędzony rowerzysta potrącił dziecko w Krakowie

Idź do oryginalnego materiału