W niedzielny poranek na drodze wojewódzkiej nr 631 w miejscowości Sieraków, kilka kilometrów przed Markami, doszło do dramatycznego zderzenia dwóch samochodów osobowych. W wyniku wypadku zginął pasażer volkswagena. Służby potwierdzają, iż kierowca tego auta był pijany, miał dwa aktywne zakazy prowadzenia pojazdów, a dodatkowo był poszukiwany listem gończym za wcześniejsze przestępstwo drogowe.

Fot. Wirtualny Wołomin
Zderzenie na prostym odcinku drogi
Do wypadku doszło około godziny 8.30. Jak relacjonował reporter obecny na miejscu, zderzyły się dwa samochody: srebrny opel oraz volkswagen. Opel miał uszkodzony lewy bok, natomiast volkswagen po uderzeniu zjechał z drogi, zatrzymał się na drzewach i został niemal kompletnie zniszczony. Strażacy musieli użyć narzędzi hydraulicznych, aby wydostać poszkodowanych z pojazdu.
Nie żyje pasażer
Informacje o zdarzeniu potwierdziła Komenda Stołeczna Policji. Pasażer volkswagena poniósł śmierć na miejscu. Kierowca opla, 69-letni mężczyzna, został przetransportowany do szpitala z obrażeniami.
Pijany kierowca z zakazami i listem gończym
Jak ustalili policjanci, kierujący volkswagenem 29-latek miał dwa promile alkoholu we krwi. To jednak tylko część tragedii. Mężczyzna:
– miał dwa czynne zakazy prowadzenia pojazdów,
– był poszukiwany listem gończym,
– miał trafić do zakładu karnego w związku z wcześniejszym wyrokiem za spowodowanie wypadku drogowego (art. 177 kodeksu karnego).
Zamiast odbywać karę, ponownie wsiadł za kierownicę i w stanie nietrzeźwości doprowadził do kolejnego dramatu, tym razem ze skutkiem śmiertelnym.
Apel służb
Policja przypomina, iż nietrzeźwi kierowcy to jedno z największych zagrożeń na drogach, a skutki ich decyzji często są nieodwracalne. Mundurowi ponownie apelują o reagowanie w sytuacji, gdy ktoś próbuje prowadzić auto po alkoholu.
W Sierakowie pod Warszawą pijany i poszukiwany kierowca volkswagena doprowadził do czołowego zderzenia, w którym zginął pasażer jego auta. Mężczyzna miał dwa promile alkoholu, aktywne zakazy prowadzenia pojazdów i był poszukiwany listem gończym za wcześniejszy wypadek. Sprawę bada prokuratura.
