Śmiertelny wypadek na Trasie Łazienkowskiej. Kierowca był reanimowany, zmarł w szpitalu

warszawawpigulce.pl 1 godzina temu

Wczoraj, chwilę po zdarzeniu opisywaliśmy wypadek na Trasie Łazienkowskiej. Niestety, okazał się on tragiczny w skutkach. Kierowcy Dacii, która przewróciła się na bok po zdarzeniu, nie udało się uratować.

Fot. Warszawska Grupa Luka&Maro.

W zderzeniu uczestniczyły 3 pojazdy. Dacia przewróciła się na bok

O przewróconym samochodzie i dużych utrudnieniach w kierunku Pragi informowaliśmy w niedzielę, kiedy trwały działania służb. Teraz znane są szczegóły akcji ratunkowej.

Do wypadku doszło po godzinie 14:30, na wysokości Zamku Ujazdowskiego. Uczestniczyły w nim 3 samochody: Dacia, Toyota i Opel. Według wstępnych ustaleń policji kierujący Dacią stracił panowanie nad pojazdem, uderzył w bariery energochłonne, a następnie zderzył się z 2 prawidłowo jadącymi samochodami. Jego auto przewróciło się na bok.

Mężczyzna był reanimowany, a następnie w stanie krytycznym został przewieziony do szpitala, gdzie zmarł. Jeszcze przed przyjazdem ratowników kierowcy próbowali pomóc świadkowie tego zdarzenia.

Fot. Warszawska Grupa Luka&Maro.

Świadkowie wydobyli kierowcę

Na pomoc poszkodowanemu ruszyli pasażerowie innego samochodu. Z relacji z miejsca zdarzenia wynika, iż świadkowie wydobyli kierowcę z auta, po czym rozpoczęli akcję ratunkową jeszcze przed przyjazdem ratowników. Na miejscu prowadzono resuscytację krążeniowo-oddechową. Po działaniach ratunkowych mężczyzna został przewieziony do szpitala w stanie krytycznym. Niestety nie udało się go uratować.

Kierowcom Toyoty i Opla nic się nie stało; obaj byli trzeźwi i posiadali uprawnienia do kierowania pojazdami. Niedzielne działania ratunkowe i praca policjantów spowodowały duże utrudnienia na jezdni w stronę Pragi, gdzie zablokowany był lewy pas. W pierwszej informacji o zdarzeniu opisywaliśmy zator sięgający kilku kilometrów. Policjanci pracowali przy rozbitych samochodach, a kierowcy jadący na prawy brzeg Wisły musieli liczyć się z wydłużonym czasem przejazdu.

Fot. Warszawska Grupa Luka&Maro.
Idź do oryginalnego materiału