Do zdarzenia doszło 27 marca 2026 roku, około godz. 9, na odcinku drogi ekspresowej S19 w miejscowości Trzebownisko. Ze wstępnych ustaleń policjantów wynika, iż 49-letni kierujący Hyundaiem jechał S19 w kierunku Rzeszowa… pod prąd. Najpierw uderzył w prawidłowo jadący pojazd typu auto laweta, a następnie czołowo zderzył się z jadącym prawidłowo Lexusem.
Siła uderzenia była ogromna. Po zderzeniu Hyundai wpadł na bariery oddzielające pasy ruchu, a samochód zapalił się. Mimo podjętych działań, kierujący Hyundaiem – 49-letni mieszkaniec powiatu jarosławskiego – poniósł śmierć na miejscu. Kierowca Lexusa w wieku 39 lat trafił do szpitala z obrażeniami, które – jak informowała policja – nie zagrażały jego życiu.
Więcej o wypadku:
Śledczy proszą o nagrania z kamerek
Sprawą zajmują się funkcjonariusze z Wydziału ds. Wykroczeń i Przestępstw w Ruchu Drogowym Komendy Miejskiej Policji w Rzeszowie. Policja podkreśla, iż najważniejsze mogą być choćby krótkie nagrania z wideorejestratorów, na których widać Hyundaia jadącego pod prąd – zarówno bezpośrednio przed wypadkiem, jak i kilka czy kilkanaście minut wcześniej.
Funkcjonariusze proszą o kontakt wszystkie osoby, które:
- były świadkami wypadku na S19 w Trzebownisku 27 marca około godz. 9,
- mają jakiekolwiek informacje mogące wyjaśnić okoliczności zdarzenia,
- dysponują nagraniami z kamerek samochodowych z tego odcinka trasy.
Informacje można przekazywać przez całą dobę osobiście w siedzibie rzeszowskiej policji przy ul. Wołyńskiej 1, zgłosić się do najbliższej jednostki policji lub zadzwonić pod numer alarmowy 112.
Policjanci z Wydziału ds. Wykroczeń i Przestępstw w Ruchu Drogowym KMP w Rzeszowie czekają również na kontakt bezpośredni:
- 47 821 35 10 – dyżurny komisariatu (całodobowo),
- 47 821 34 75 – referent prowadzący postępowanie.
Informacje można przesyłać także mailowo na adres: [email protected].
Każda informacja może być ważna
Policja nie przesądza na tym etapie, dlaczego kierowca Hyundaia znalazł się na ekspresówce pod prąd – to właśnie mają wyjaśnić prowadzone czynności. Śledczy podkreślają, iż w takich sprawach istotne bywają zarówno nagrania samego momentu wypadku, jak i obrazujące wcześniejszą jazdę czy wjazd na trasę w niewłaściwym kierunku.
Rzeszowska komenda apeluje, by osoby, które jeszcze nie zgłosiły się do policji, a jechały tego dnia S19 między Rzeszowem a Trzebowniskiem i korzystają z kamerek samochodowych, sprawdziły zapis z 27 marca w okolicach godz. 9. choćby fragment materiału, na którym widać Hyundaia z daleka, może pomóc odtworzyć przebieg tragedii sekunda po sekundzie.
















