Szybka reakcja świadków nie zdołała zapobiec tragedii na ul. Synów Pułku w Olsztynie, gdzie 47-letni kierowca zasłabł za kierownicą i zmarł w szpitalu. Tego samego dnia na ul. Kołobrzeskiej doszło do groźnej kolizji z udziałem 71-latki. Olsztyńscy policjanci przypominają: odpowiedzialność za bezpieczeństwo na drodze zaczyna się jeszcze przed uruchomieniem silnika.
Tragedia na ul. Synów Pułku i kolizja na Kołobrzeskiej
We wtorek (6 października 2026 r.) na ulicach Olsztyna doszło do dwóch niepokojących zdarzeń drogowych, u podstaw których leżały problemy zdrowotne oraz zła kondycja psychofizyczna kierujących.
Pierwsze zgłoszenie wpłynęło do służb z ulicy Synów Pułku. Uwagę jednego z kierowców zwrócił samochód marki MG zatrzymany na prawym pasie jezdni. Gdy świadek podszedł do pojazdu, zauważył, iż 47-latek siedzący za kierownicą jest nieprzytomny i nie reaguje na bodźce. Do akcji pomocy niezwłocznie włączyli się kolejni przechodnie. Mężczyzna został przetransportowany do szpitala, jednak mimo wysiłków lekarzy jego życia nie udało się uratować.
Kilka godzin później, wieczorem, niebezpieczna sytuacja rozegrała się na ulicy Kołobrzeskiej. 71-letnia kobieta kierująca Toyotą z niewyjaśnionych przyczyn zjechała z jezdni na zatokę parkingową i uderzyła w dwa zaparkowane samochody. Podczas interwencji seniorka nie potrafiła logicznie wyjaśnić przebiegu zdarzenia. Biorąc pod uwagę wiek kobiety oraz widoczny brak koordynacji ruchowej, policjanci sporządzili wniosek o skierowanie jej na badania lekarskie. Za spowodowanie kolizji kierująca została ukarana mandatem w wysokości 2000 złotych oraz punktami karnymi.
Zdrowie kierowcy ma najważniejsze znaczenie
Funkcjonariusze podkreślają, iż bezpieczeństwo na drodze zależy nie tylko od stanu technicznego pojazdu czy znajomości przepisów, ale w równej mierze od samopoczucia i zdrowia kierowcy. Choroba, osłabienie czy nagłe zaburzenia świadomości mogą w ułamku sekundy doprowadzić do tragedii.
Przepisy określające kryteria zdrowotne dla kierowców zwracają uwagę m.in. na:
- Problemy ze wzrokiem – w tym podwójne widzenie, zaburzenia ostrości czy ograniczenie pola widzenia,
- Zaburzenia słuchu,
- Choroby układu krążenia – zwłaszcza stwarzające ryzyko nagłej utraty przytomności,
- Schorzenia neurologiczne (np. padaczka),
- Cukrzycę, zaburzenia psychiczne oraz uzależnienia od alkoholu lub środków odurzających,
- Przewlekłe zmęczenie i problemy z koncentracją,
- Zażywanie leków, które mogą opóźniać czas reakcji.
Policja zaznacza, iż obecność tych schorzeń nie oznacza automatycznego zakazu prowadzenia pojazdów, jednak wymaga szczególnej ostrożności i regularnej kontroli lekarskiej.
Badania lekarskie to nie kara, ale ochrona życia
W sytuacjach, w których pojawiają się uzasadnione wątpliwości co do zdolności kierowcy do bezpiecznego prowadzenia samochodu, policjanci mogą wystąpić z wnioskiem o skierowanie go na ponowne badania lekarskie.
– Warto pamiętać, iż takie badanie nie jest karą. Jego celem jest przede wszystkim odpowiedź na pytanie, czy dana osoba może bezpiecznie uczestniczyć w ruchu drogowym – przypominają mundurowi.
Apel do kierowców: Nie lekceważ sygnałów ostrzegawczych
Policjanci apelują do wszystkich uczestników ruchu o rozwagę i samokrytyczną ocenę własnego stanu zdrowia. Zawroty głowy, zaburzenia widzenia, osłabienie czy nadmierna senność to sygnały, których pod żadnym pozorem nie należy ignorować. W przypadku jakichkolwiek wątpliwości najrozsądniejszą decyzją jest rezygnacja z podróży za kierownicą.
źródło: KMP Olsztyn















