Wjeżdżanie na przejazd kolejowy mimo czerwonego światła i opuszczających się rogatek to skrajna nieodpowiedzialność. Przekonał się o tym kierowca mercedesa, który w Iławie zlekceważył sygnalizację świetlną. Finał tej groźnej sytuacji mógł być tragiczny, ale tym razem skończyło się na uszkodzonym pojeździe oraz dotkliwych konsekwencjach finansowych.
Do zdarzenia doszło na jednym z przejazdów kolejowych w Iławie. Kierujący mercedesem zignorował nadawany przez sygnalizator czerwony sygnał i wjechał na tory w momencie, gdy rogatki zaczęły się już opuszczać.
Na szczęście w chwili zdarzenia torami nie nadjeżdżał pociąg i nie doszło do zderzenia z pojazdem szynowym. Zdarzenie skończyło się uszkodzeniem samochodu oraz natychmiastową interwencją policji.
Wysoka kara i apel funkcjonariuszy
Policjanci nie stosowali taryfy ulgowej. Za rażące naruszenie przepisów kierowca mercedesa otrzymał:
- mandat karny w wysokości 2000 złotych,
- 15 punktów karnych.
Policja po raz kolejny apeluje do kierowców o rozwagę i kategoryczne przestrzeganie przepisów:
Czerwone światło na przejeździe kolejowym oznacza bezwzględny zakaz wjazdu!
Sygnalizacja i opuszczające się szlabany to informacja, iż do przejazdu zbliża się pociąg. Ze względu na ogromną masę składu i długą drogę hamowania, próba „przemknięcia” przed szlabanem to ryzykowanie własnym życiem dla zaoszczędzenia zaledwie kilku minut.
źródło: KPP Iława










