Poważny wypadek w Warszawie. Kierowca wjechał w pieszych. Nie żyje dziecko

wiadomosci.gazeta.pl 1 miesiąc temu
Duże utrudnienia przy Placu Szembeka na warszawskiej Pradze-Południe. Na rogu ul. Grochowskiej i Zamienieckiej w poniedziałek około godz. 16 zderzyły się dwa samochody. W wyniku wypadku kierowca jednego z aut wjechał na przejście dla pieszych i potrącił kilka osób. Ok. godz. 17.30 w mediach pojawiła się informacja o śmierci 5-letniego dziecka.Wypadek w Warszawie. Kierowca wjechał na przejście dla pieszychMł. asp. Paweł Chmura poinformował Polską Agencję Prasową, której depeszę zacytował m.in. Onet, o szczegółach zdarzenia. Jak wyjaśnił, kierowca toyoty jechał ulicą Grochowską, a kierowca forda ulicą Zamieniecką. - Skręcał w lewo i wymusił pierwszeństwo. W efekcie toyota dachowała i wbiła się na przejście dla pieszych, na którym była kobieta z dzieckiem - wyjaśnił policjant. TVN24 przywołało z kolei relację st. asp. Bogdana Smotera z miejskiej straży pożarnej, według którego kierowca uderzył w cztery osoby, które przechodziły przez przejście dla pieszych.
REKLAMA


Nie żyje 5-letnie dzieckoRzeczniczka Lotniczego Pogotowia Ratunkowego Justyna Sochacka przekazała, iż poszkodowanych zostało sześć osób. Do szpitali trafiły trzy kobiety w wieku 30, 34 i 45 lat oraz 5-latek. Stan chłopca był najpoważniejszy. Po godzinie 17 rzecznik Szpitala Dziecięcego im. prof. dr. med. Jana Bogdanowicza Mariusz Mazurek przekazał, iż dziecko zmarło. Jak wyjaśnili lekarze, 5-latek trafił do szpitala w "stanie śmierci dokonanej". Medycy próbowali uratować życie chłopca, jednak reanimacja się nie powiodła - poinformował TVN24. W wyniku wypadku obrażenia odnieśli również dwaj mężczyźni, którzy zostali opatrzeni na miejscu zdarzenia.


Zobacz wideo


Potrącił pieszego i uciekł. Zarzuty dla 80-letniego kierowcy


Relacja świadka zdarzenia- Ludzie nie wiedzieli, co zrobić. Zamiast dzwonić po pomoc, to klęczeli, nagrywali to, co się dzieje - relacjonował chwile po wypadku świadek zdarzenia w rozmowie z reporterką Polsat News. Jak przekazał, podjął się reanimacji dziecka, a także - wraz z innym mężczyzną - udzielił pomocy kierowcy samochodu, który dachował.Na miejscu pracują służbyWedług reportera tvnwarszawa.pl jedno z aut leży na dachu. Jest zasłonięte parawanem straży pożarnej. - Całe skrzyżowanie jest zastawione przez służby - przekazał przed godziną 16. Na miejscu pracuje kilka zastępów straży pożarnej, ratownicy medyczni i policja. Do akcji wezwano również śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. Warszawa. Utrudnienia w ruchu po wypadku Ruch w rejonie skrzyżowania został wstrzymany. Zarząd Warszawskiego Transportu Miejskiego przekazał, iż w związku z wypadkiem na skrzyżowaniu Grochowska/Zamieniecka linie 123, 125, 135, 141, 142, 143, 145, 148, 173, 183, 521, 702, 704, 720, 722, 730 przejeżdżają najbliższymi możliwymi ciągami komunikacyjnymi.


Czytaj także: "Wielka awaria BLIK-a. Nie działają płatności i przelewy. Banki alarmują".Źródła: TVN24, PAP za Onet.pl, wtp.waw.pl, TVP Info, Polsat News
Idź do oryginalnego materiału