Śledczy w najbliższym czasie będą badać sprawę ubytku kolejowego w Będzelinie pod kątem sprowadzenia bezpośredniego niebezpieczeństwa katastrofy w ruchu lądowym. Rzecznik Prokuratury Okręgowej w Łodzi podkreśla, iż na razie nic nie wskazuje na to, żeby był to akt dywersji. Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, iż zdaniem PKP PLK do awarii doszło z powodu niskiej temperatury.