Gigantyczna kara ponad 21 milionów złotych dla firmy od OZE. Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów uznał za niedozwolone aż 21 zapisów stosowanych w umowach na montaż pomp ciepła, fotowoltaiki i termomodernizację budynków. Sprawa trafiła także do prokuratury, a poszkodowani klienci wciąż zgłaszają kolejne nieprawidłowości.
Prezes UOKiK po szczegółowej analizie zakwestionował szereg krzywdzących dla klientów klauzul. Firma m.in. przyznawała sobie prawo do jednostronnej zmiany mocy i ceny pompy ciepła po podpisaniu umowy, nie dając klientowi możliwości bezkosztowej rezygnacji. Co więcej, jeżeli nieruchomość nie była gotowa do prac i w ciągu dwóch godzin sytuacja nie zmieniła się, spółka mogła naliczyć absurdalną karę w wysokości tysiąca złotych za każdy dzień opóźnienia.
Zobacz również
Wielkie polowanie na hulajnogi w Lublinie. Setki kontroli, posypały się mandaty, wpadli pijani kierujący
Kolejarze szkolą się w Lublinie. Symulator w oryginalnej kabinie EN57AL
Prawie 90 proc. kontroli kończy się karą. ZUS typuje z niesamowitą precyzją
Porażające zasady dotyczyły również demontażu sprzętu w przypadku braku terminowej dopłaty reszty kwoty. Mimo iż klienci wpłacali wcześniej choćby 90 proc. wartości inwestycji, firma mogła zdemontować kocioł lub pompę, obciążając ich wszystkimi kosztami i nie biorąc odpowiedzialności za uszkodzenia budynku. Zrzucała też na klientów pełną odpowiedzialność za wytrzymałość dachu pod ciężarem paneli.
UOKiK nałożył na przedsiębiorcę dokładnie 21 475 000 zł kary, ale to nie koniec problemów spółki. Do urzędu wciąż wpływają skargi dotyczące wprowadzania w błąd przez handlowców i utrudniania odstąpienia od umowy, a ze względu na podejrzenie popełnienia przestępstwa zawiadomiono prokuraturę. Decyzja nie pozostało prawomocna i firma może odwołać się do sądu.
Sprawdź: Pomoc dla konsumentów
Czy ktoś z Was lub Waszych bliskich spotkał się z podobnymi zapisami w umowach na OZE? Dajcie znać w komentarzach i ostrzeżcie innych.














