Doprowadził do śmiertelnego wypadku i uciekł. Nieoficjalnie: Jechał 270 km/h

polsatnews.pl 1 godzina temu

Tragiczny wypadek na drodze ekspresowej w okolicy Stargardu. Z nieoficjalnych ustaleń Interii wynika, iż kierowca BMW miał jechać 270 km/h, a wszystko filmował pasażer pojazdu. W pewnym momencie samochód najechał na tył Toyoty. Jedna osoba zginęła na miejscu, a druga walczy o życie w szpitalu. Kierowca BMW uciekł z miejsca wypadku.

Facebook/Fotografia Ratownicza Stargard
Wypadek na drodze S10 w okolicach Stargardu (screen screen z nagrania wideo)

Do wypadku na drodze ekspresowej S10 doszło w nocy z wtorku na środę. Zdarzenie miało miejsce w okolicy Stargardu (woj. zachodniopomorskie).

Za kierownicą BMW siedział 43-letni mężczyzna zmierzający w stronę Starogardu. Na wysokości Kobylanki najechał z impetem na tył Toyoty.

W wyniku uderzenia kierowca Toyoty wyleciał przez przednią szybę ponosząc śmierć na miejscu. Pasażerka pojazdu trafiła do szpitala z ciężkimi obrażeniami, gdzie walczy o życie. Kierowca BMW uciekł z miejsca wypadku.

Śmierć na drodze ekspresowej. Nieoficjalnie: Pędził 270 km/h, pasażer wszystko nagrywał

Z nieoficjalnych ustaleń Interii wynika, iż 43-latek jechał z prędkością 270 km/h, a cały rajd nagrywał towarzyszący mu pasażer.

Kilka godzin po zdarzeniu sprawca sam zgłosił się na policję, gdzie doszło do jego zatrzymania. Przeprowadzone badanie wykazało, iż w chwili wypadku mężczyzna był trzeźwy.

ZOBACZ: Nietypowa interwencja policji w USA. Zatrzymano mężczyzn jadących na kanapie

Jak zauważa Interia, to już kolejny tragiczny wypadek w ostatnim czasie. W sobotę doszło do zdarzenia drogowego w Nowym Sączu, w wyniku którego 21-letni kierowca śmiertelnie potrącił na pasach pieszego.

Śledczy ustalili wstępnie, iż kierowca uczestniczył w nielegalnych wyścigu samochodowym. Mężczyzna miał rażąco przekroczyć prędkość osiągając 120 km/h w miejscu, gdzie obowiązuje ograniczenie do 60 km/h.

Rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Nowym Sączu Justyna Rataj-Mykietyn przekazała w poniedziałek, iż 21-latek wyraził skruchę i zadeklarował chęć przeproszenia bliskich zmarłego.

- Mężczyzna w trakcie przesłuchania nie przyznał się do uczestnictwa w nielegalnym wyścigu samochodowym, natomiast przyznał się do potrącenia pieszego - powiedziała. Kierowca odmówił składania wyjaśnień oraz odpowiedzi na pytania prokuratora.

WIDEO: Tragiczny wypadek w Nowym Sączu. Konferencja prokuratury
Idź do oryginalnego materiału