Nowoczesna fabryka w woj. łódzkim miała stworzyć 1500 miejsc pracy. Pomogą zagraniczni inwestorzy?

ddbelchatow.pl 1 godzina temu

Gigantyczna fabryka, nowe miejsca pracy i eVany, czyli elektryczne samochody dostawcze, które miały zjeżdżać tysiącami z taśm produkcyjnych w gminie Kleszczów. Kiedy latem ubiegłego roku ogłaszano podpisaną umowę pomiędzy samorządem i spółką Adaptive Motors Poland, nic nie wskazywało, iż coś może pójść nie tak. Inwestor nabył grunty w Żłobnicy na powierzchni blisko 19 hektarów. Podpisano również list intencyjny z Politechniką Łódzką, która dołączyła do przedsięwzięcia.

Tysiące elektrycznych aut z Kleszczowa

Inwestor zapowiadał nie tylko budowę fabryki, ale również tor testowy, centrum badawczo-rozwojowe oraz centrum treningowe. Nowa inwestycja miała być gotowa w 2028 roku. Początkowo miało być produkowanych 1,5 tys. aut rocznie, w dalszym etapie 4,5 tys., a po pięciu latach 12 tys. pojazdów. Według zapowiedzi inwestora docelowo chciał zatrudnić aż 1500 pracowników.

Zaprezentowano już choćby prototyp pojazdu, który został wyprodukowany w Zgorzelcu. Okazuje się, iż budowa fabryki wciąż nie ruszyła i tak naprawdę nie wiadomo, kiedy może się rozpocząć. Pojawiły się choćby głosy, iż inwestor porzucił już pomysł inwestycji w najbogatszej gminie w Polsce.

https://ddbelchatow.pl/wydarzenia/kopalnia-i-elektrownia/pge-chce-zatrudniac-do-pracy-nie-tylko-w-odkrywce-kopalni-szukaja-tez-wartownikow-ogrodnika-i-bufetowej/jZ00sO4fahKZfoPSP6vg

Fiasko walki o ponad pół miliarda dotacji

Adaptive Motors Poland plany budowy fabryki w Kleszczowie początkowo opierało na rządowym wsparciu z Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska, który ogłosił dofinansowanie ze środków KPO na wsparcie budowy polskiej technologii elektromobilności. Inwestor, który swoją siedzibę ma w Zgorzelcu, ubiegał się o gigantyczną dotację w kwocie 590 mln zł. Niestety projekt został odrzucony i pomysł nie otrzymał ani złotówki. Sam prezes firmy nie kryje zaskoczenia sytuacją i przyznaje, iż trudno mu zrozumieć taką decyzję.

- Wszystkie pieniądze z tego projektu dostała Izera. Nasz projekt jest bardziej zaawansowany i jest realny. Mamy gotową technologię i zaprojektowaną fabrykę. Są gotowe prototypy, wiemy co chcemy produkować i za ile - mówi Albert Gryszczuk, prezes Adaptive Motors Poland. - Nie czujemy się komfortowo z sytuacją, gdy projekt który jest realny, nie otrzymał pieniędzy, a projekt szukający dopiero technologii, je dostał. To było dla nas duże zaskoczenie - dodaje.

Prezes spółki przyznaje, iż w tej chwili szukają innego źródła finansowania u zagranicznych inwestorów. Zapewnia też, iż nie rezygnują z budowy fabryki w Kleszczowie.

- Poszukujemy w tej chwili rozwiązania bardziej komercyjnego. Mamy zainteresowanie ze strony dwóch funduszy, ale nie mogę za wiele powiedzieć, ponieważ jestem zobowiązany tajemnicą negocjacji. Brakuje nam połowy tych środków, których potrzebujemy - mówi Albert Gryszczuk. - Zapewniam, iż nie porzucamy projektu w Kleszczowie. Po prostu wciąż szukamy inwestorów - dodaje.

https://ddbelchatow.pl/wydarzenia/kopalnia-i-elektrownia/sluzby-na-najwiekszym-skladowisku-w-centralnej-polsce-trwa-ogromna-akcja-beda-pozywac-rzad/61OweRaEUNvY6cwDDu2y
Idź do oryginalnego materiału