Dotychczas prawo jazdy można było stracić po przekroczeniu prędkości o co najmniej 50 km/h w terenie zabudowanym.
Od 3 marca zatrzymywane jest również kierowcom, którzy przekroczą tę barierę poza terenem zabudowanym.
- Większość ofiar śmiertelnych to skutek wypadków drogowych poza obszarem zabudowanym, spowodowanych jazdą z nadmierną prędkością. Dlatego w ocenie Ministerstwa Infrastruktury konieczne jest rozszerzenie obecnego przepisu - wyjaśnia resort.
Pierwszy kierowca ukarany. Wpadł, bo chciał "przepalić motocykl"
11 marca o surowych konsekwencjach przekonał się 26-letni motocyklista.
- Motocyklista został namierzony na krajowej 10-siątce w Drobinie. Jechał z prędkością 159 km/h, poza obszarem zabudowanym, gdzie obowiązuje ograniczenie do 90 km/h. Tłumaczył, iż chciał „przepalić” motocykl po zimie - relacjonuje podkom. Monika Jakubowska, oficer prasowa płockiej policji.
Prędkość przekroczył aż o 69 km/h.
Zatrzymanie prawa jazdy to jednak nie jedyna kara. Mężczyzna otrzymał mandat w wysokości 2 000 zł oraz 14 punktów karnych.
Policja zapowiada, iż nie będzie stosować żadnej taryfy ulgowej wobec kierowców, którzy rażąco naruszają przepisy i tworzą zagrożenie na drodze.














