Miesiąc po wypadku Łukasza Litewki pojawił się nowy dowód. Chodzi o telefon kierowcy

zycie.news 1 godzina temu
Zdjęcie: Łukasz Litewka, screen Youtube @SuperExpressOfficial


Do Prokuratury Rejonowej w Dąbrowie Górniczej trafiła ekspertyza biegłego dotycząca telefonu 57-letniego kierowcy mitsubishi. To jeden z dowodów, który może pomóc śledczym dokładniej odtworzyć to, co wydarzyło się tuż przed zderzeniem.

Mija miesiąc od tragicznego wypadku

Do wypadku doszło 23 kwietnia 2026 roku w Dąbrowie Górniczej. Łukasz Litewka jechał rowerem ulicą Kazimierzowską, gdy doszło do czołowego zderzenia z samochodem marki Mitsubishi Colt. Za kierownicą auta siedział 57-letni mieszkaniec Sosnowca. Poseł zmarł w wyniku odniesionych obrażeń.

Z ustaleń prokuratury wynikało wcześniej, iż dokładny moment zderzenia ustalono na godzinę 13:14. Śledczy opierali się m.in. na analizie połączeń telefonicznych, monitoringu oraz zeznaniach osoby, z którą poseł rozmawiał tuż przed wypadkiem.

Prokuratura ma już opinię biegłego

Najważniejszą nową informacją jest ekspertyza telefonu należącego do 57-letniego kierowcy. Dokument trafił już do prokuratora i jest analizowany. Rzecznik Prokuratury Okręgowej w Sosnowcu, prok. Bartosz Kilian, przekazał, iż na razie śledczy nie ujawniają treści opinii. Najpierw mają zapoznać się z nią podejrzany oraz jego obrońca.

To istotny wątek, bo dane z telefonu mogą pomóc ustalić, czy kierowca korzystał z urządzenia w czasie jazdy albo czy coś mogło go rozproszyć. Na razie jednak prokuratura nie podaje, jakie dokładnie wnioski znalazły się w opinii biegłego.

Kierowca podawał różne wersje zdarzenia

Po wypadku 57-latek został zatrzymany. Jak informowano wcześniej, był trzeźwy, ale nie potrafił jednoznacznie wyjaśnić, co doprowadziło do tragedii. Według relacji śledczych pojawiały się różne wersje: zaśnięcie za kierownicą, zasłabnięcie albo rozproszenie uwagi.

Mężczyzna usłyszał zarzut spowodowania śmiertelnego wypadku. Początkowo sąd zastosował wobec niego tymczasowy areszt z możliwością wyjścia po wpłaceniu 40 tys. zł poręczenia majątkowego. Później Sąd Okręgowy w Sosnowcu nie uwzględnił zażalenia prokuratury w sprawie aresztu i uchylił część wcześniejszych środków zapobiegawczych.

Śledczy czekają jeszcze na kolejne opinie

Ekspertyza telefonu to niejedyny dokument, na który czeka prokuratura. Śledczy spodziewają się także pełnych wyników badań toksykologicznych krwi kierowcy. Jak przekazał prok. Kilian, dokument ma trafić do prokuratury w najbliższym czasie.

Dłużej może potrwać rekonstrukcja przebiegu wypadku. Biegli, którzy mają odtworzyć dokładny mechanizm zdarzenia, poprosili o więcej czasu. Według informacji przekazanych przez prokuraturę taka opinia może być gotowa dopiero za około dwa miesiące.

Sprawa wciąż budzi ogromne emocje

Śmierć Łukasza Litewki poruszyła tysiące osób. Poseł był znany nie tylko z działalności politycznej, ale także z licznych akcji społecznych i charytatywnych. Po jego odejściu w mediach społecznościowych pojawiły się setki wpisów pełnych żalu i wspomnień.

Jednocześnie prokuratura już wcześniej apelowała o ostrożność w komentarzach. Śledczy zwracali uwagę, iż agresywne wpisy i nawoływanie do samosądu mogą szkodzić postępowaniu.

Kluczowe pytanie przez cały czas pozostaje otwarte

Nowa ekspertyza może przybliżyć śledczych do odpowiedzi na pytanie, co robił kierowca tuż przed wypadkiem i czy telefon miał jakikolwiek związek z tragedią. Na razie jednak prokuratura nie ujawnia treści opinii, a śledztwo przez cały czas trwa.

Dopiero pełny zestaw dowodów — analiza telefonu, badania toksykologiczne, monitoring, zeznania świadków i rekonstrukcja wypadku — pozwoli odtworzyć ostatnie minuty przed zderzeniem. To od tych ustaleń będzie zależał dalszy bieg sprawy.

Idź do oryginalnego materiału