Łzy przed sądem

rc.fm 1 godzina temu

Anita szła chodnikiem, kiedy wjechało w nią rozpędzone BMW – za jego kierownicą siedział 26-latek, a obok niego 26-letnia pasażerka. Nie udzieli pomocy 37-latce, tylko odjechali. Kobieta zginęła na miejscu. Zostali zatrzymani godzinę później w Przygodzicach. Jak się okazało podróżujący BMW byli pijani. W Ostrowie Wielkopolskim w czwartek, 7 maja ruszył proces w sprawie śmiertelnego wypadku, do którego doszło 1 stycznia 2026 roku w rejonie skrzyżowania ulic Piłsudskiego i Wysockiej. Daniel Z. odpowiadający za spowodowanie wypadku w stanie nietrzeźwości oraz nieudzielenie pomocy kobiecie przyznał się do winy.

„Chciałbym przeprosić rodzinę zmarłej Anity. Wiem, iż moje słowa niczego nie zmienią i codziennie budzę się ze świadomością, iż to przeze mnie pani Anity już nie ma z nami. I ta świadomość zostanie ze mną” – powiedział w czasie procesu 26-latek, któremu grozi 20 lat więzienia.

W Sądzie Rejonowym w Ostrowie Wielkopolskim stawili się także bliscy i znajomi Anity. Mieli jej zdjęcia w rękach, a w oczach łzy.

„Proszę popatrzeć, to moja piękna córka. Jak się Państwo czujecie z tym, iż jak poszłam robić pogrzeb usłyszałam od pana przygotowującego moją córkę do pochówku, iż nie powinnam jej oglądać. W takim tragicznym stanie była. Jak się Państwo z tym czujecie? – pytała w czasie rozprawy matka Anity. - Wbił mi Pan nóż w serce, moim synom Emilowi i Pawłowi. Zabił Pan całą moją rodzinę i moją córkę, która była szczęśliwa. Sprawił mi Pan ból, którego nikt nie jest w stanie znieść. A tym bardziej matka. 26-lat wychowywałam swoje dzieci sama, a Wy ją zabiliście, tak po prostu” – powiedziała kobieta zwracając się do oskarżonych.

Pasażerce BMW postawiono zarzut nieudzielenia pomocy. Z zawodu pielęgniarka w czasie śledztwa przyznała się do winy. W sądzie zmieniła zdanie i przekonywała, iż próbowała odwieść mężczyznę od jazdy pod wpływem alkoholu. Jej grozi do 3 lat pozbawienia wolności.

autor: walczakrc.fm

NEWS nr 2:

N
Idź do oryginalnego materiału