Minister sprawiedliwości skomentował wyrok dla Łukasza Żaka
Wyrok skazujący Żaka na 20 lat więzienia z prawem do ubiegania się o zwolnienie warunkowe po 15 latach zapadł w czwartek przed Sądem Rejonowym dla Warszawy-Śródmieścia.
Do decyzji sądu odniósł się we wpisie w mediach społecznościowych minister sprawiedliwości-prokurator generalny Waldemar Żurek. "Według ustaleń sądu i zgromadzonego materiału dowodowego doszło do skrajnie nieodpowiedzialnego zachowania: prowadzenia pojazdu pod wpływem alkoholu, rażącego przekroczenia dopuszczalnej prędkości oraz złamania obowiązującego zakazu prowadzenia pojazdów" - wskazał szef MS. Zaznaczył, iż w konsekwencji działań Żaka "życie stracił niewinny człowiek, a jego rodzina została na zawsze dotknięta niewyobrażalną stratą".
Szef resortu sprawiedliwości podkreślił, iż "osoby, które świadomie łamią przepisy, prowadzą pojazdy pod wpływem alkoholu, ignorują sądowe zakazy i narażają życie innych uczestników ruchu, muszą liczyć się z najsurowszą odpowiedzialnością karną".
"Nasze myśli pozostają dziś przede wszystkim z rodziną zmarłego oraz wszystkimi osobami, które ucierpiały w tej tragedii" - napisał minister Żurek. Zaznaczył, iż żaden wyrok nie cofnie skutków dramatu, jakim było zdarzenie na Trasie Łazienkowskiej. Podkreślił jednak, iż obowiązkiem państwa jest "zapewnienie sprawiedliwości oraz ochrona obywateli przed sprawcami skrajnie niebezpiecznych zachowań".
Czytaj więcej: Wypadek na Trasie Łazienkowskiej. Jest wyrok w sprawie Łukasza Żaka
Obrończyni zapowiada apelację, prokurator nie wierzy w resocjalizację Żaka
Obrończyni Łukasza Żaka mecenas Izabela Ławińska zapowiedziała w czwartek apelację. Jej zdaniem wyrok 20 lat więzienia jest bardzo surowy, choć - jak oceniła - jej klient przyjął go z pokorą. Zwróciła uwagę, iż sam zgłosił się na policję, co ma być okolicznością łagodzącą.
Stwierdziła też, iż Żak został "wytypowany" przez media. - Ten człowiek został wybitnie postawiony na świeczniku. prawdopodobnie znacie państwo przypadki innych przestępstw, gdzie znacznie gorsze czyny zostały popełnione i nie widziałam wtedy, żeby pojawiały się komentarze czy sugestie co do wyroku. Uważam, iż mój klient został tutaj wytypowany, nie wiem z jakich względów - powiedziała mec. Ławińska.
Prokurator Katarzyna Niemiec-Rudnicka z Prokuratury Rejonowej Warszawa-Śródmieście w rozmowie z dziennikarzami zaznaczyła natomiast, iż to "pierwsza w historii kara w tak dużym wymiarze”. - To też wynika z tego, iż zaostrzenie przepisów powodujących odpowiedzialność kierowców, którzy prowadzą w stanie nietrzeźwości, uciekają z miejsca zdarzenia, nie udzielają pomocy - te przepisy zostały wprowadzone na przełomie 2023 i 2024 roku, więc są stosunkowo świeże - oceniła.
Podkreśliła, iż "nie było w tej sprawie żadnych okoliczności łagodzących”. - Oskarżony Żak nie wyraził nigdy skruchy, nie przeprosił szczerze - dodała.
Zapytana, jak zatem ocenia jego szanse na resocjalizację, odparła: - W mojej opinii nie ma tutaj szans na resocjalizację. To też pokazywały poprzednie zachowania, bo wobec oskarżonego Żaka już były wydawane różne wyroki - łagodniejsze, bardziej surowe. Oskarżony Żak spędził już jakiś czas w zakładzie karnym. Te wszystkie działania nie przyniosły żadnych efektów, jak widać - dodała.



![Groźny wypadek pod Ostrołęką. Auto dachowało w przydrożnym rowie [WIDEO, ZDJĘCIA]](https://www.eostroleka.pl/luba/dane/pliki/zdjecia/2026/747624988_1049203187632738_4589279929574238986_n.jpg)








