

W czwartek, 6 sierpnia, na drogach powiatu makowskiego doszło do dwóch zdarzeń z udziałem zwierząt.
W jednym z nich – kolizji z psem – brał udział 38-letni mieszkaniec powiatu przasnyskiego.
Z kolei kierowcy, który uczestniczył w drugim incydencie i potrącił sarnę, służby nie zastały na miejscu.
Na miejscu sarna, kierowcy brak
Do pierwszego incydentu doszło po południu na drodze krajowej nr 61.
– O godzinie 16.31 otrzymaliśmy zgłoszenie o potrąceniu dzikiej zwierzyny w miejscowości Łaś (gmina Rzewnie) na DK 61. Przybyły zastęp straży pożarnej stwierdził, iż na miejscu nie było już pojazdu, ani osób poszkodowanych – informuje kpt. Dariusz Ostrowski, oficer prasowy KP PSP w Makowie Mazowieckim. Służby zastały jedynie potrąconą przez samochód sarnę.
Pies wbiegł na jezdnię
Kolejne zdarzenie miało miejsce późnym wieczorem w gminie Karniewo. Tym razem w kolizji uczestniczył kierowca z naszego powiatu.
– O godzinie 23.14 otrzymaliśmy zgłoszenie, iż w miejscowości Romanowo doszło do kolizji z psem. 38-letni mieszkaniec powiatu przasnyskiego zderzył się z czworonogiem, który nagle wybiegł na jezdnię – przekazuje mł. asp. Katarzyna Spodobalska z Komendy Powiatowej Policji w Makowie Mazowieckim.
Policja apeluje o ostrożność
Służby po raz kolejny przypominają o zachowaniu czujności na drodze, szczególnie podczas przejazdu przez tereny leśne oraz w godzinach wieczornych i nocnych, gdy widoczność jest ograniczona.
ren














