Przed Sądem Okręgowym w Koszalinie trwa proces dotyczący tragicznej katastrofy drogowej pod Konotopem. Do zdarzenia doszło 13 września 2023 r. Podczas piątkowej rozprawy rozprawy 16 października biegły z zakresu wypadków drogowych podtrzymał siedem sporządzonych wcześniej opinii. Obrona głównego oskarżonego kwestionowała jego ustalenia, wskazując między innymi na wątpliwości dotyczące oznakowania drogi i odległości znaków ostrzegawczych od miejsca zdarzenia.
Biegły odpowiadał na pytania sądu i obrony
Biegły w niedługim czasie po zaistnieniu wypadku uczestniczył w oględzinach miejsca katastrofy, a następnie badał stan techniczny zabezpieczonych pojazdów. W toku śledztwa przygotował siedem opinii, które miały pomóc w ustaleniu okoliczności tragedii.
Podczas piątkowej rozprawy ekspert oświadczył, iż podtrzymuje wszystkie sporządzone przez siebie opinie. Przed sądem analizowano również zdjęcia i nagrania dotyczące oznakowania drogi wojewódzkiej nr 175, na której doszło do wypadku.
Istotnym elementem rozprawy stały się znaki ostrzegawcze i informacyjne, w tym ograniczenie prędkości do 60 km/h oraz ostrzeżenia dotyczące zakrętów i śliskiej nawierzchni.
Biegły potwierdził, iż przedstawione materiały dokumentowały oznakowanie znajdujące się na drodze przed katastrofą. Wskazał również, iż w swojej opinii zamieścił zdjęcie znaku fluorescencyjnego, choć przed wypadkiem nie miał on takich adekwatności. Jak wyjaśnił, nie wpłynęło to na jego ustalenia i wnioski.
Spór o odległość znaków od miejsca wypadku
Obrońca kierowcy ciężarówki kwestionował wiedzę biegłego dotyczącą oznaczeń drogowych oraz odległości znaków od miejsca zderzenia.
Ekspert przyznał, iż osobiście nie mierzył odległości pomiędzy znakiem a miejscem katastrofy. Według jego wyjaśnień pomiar miał wykonać technik. Podczas rozprawy, po ponownym odtworzeniu nagrań i analizie słupków hektometrowych, wskazano, iż odległość jednego z omawianych znaków wynosiła około 550–600 metrów.
Obrona argumentowała, iż ustalenia dotyczące oznakowania wymagają ponownej oceny, w szczególności w kontekście przepisów określających rozmieszczenie znaków ostrzegawczych poza obszarem zabudowanym.
Biegły nie wycofał jednak wniosków zawartych w swoich opiniach. Podkreślał, iż kierowca był wcześniej ostrzegany o występującym niebezpieczeństwie, a zastosowanie się do ograniczenia prędkości mogło mieć znaczenie dla przebiegu zdarzenia.
Stanowisko obrony i wyjaśnienia eksperta będą podlegały ocenie sądu w ramach całego zgromadzonego materiału dowodowego.
Tragiczny wypadek na trasie z Kalisza Pomorskiego
Do katastrofy doszło 13 września 2023 roku, po godzinie 16, na drodze wojewódzkiej nr 175 w pobliżu Konotopu, w powiecie drawskim. Zderzyły się tam samochód ciężarowy z naczepą oraz autobus PKS, którym młodzież wracała ze szkoły w Kaliszu Pomorskim.
W autobusie poszkodowanych zostało 17 osób, w tym kierowca. Najciężej ranny mężczyzna został przetransportowany śmigłowcem Lotniczego Pogotowia Ratunkowego do szpitala w Szczecinie. Zmarł następnego dnia.
Wśród osób, które jako pierwsze ruszyły z pomocą poszkodowanym, byli polscy, amerykańscy i czescy żołnierze wyjeżdżający wówczas z pobliskiego poligonu.
Tragedia głęboko poruszyła mieszkańców regionu, ponieważ w autobusie podróżowali uczniowie wracający do domów po zajęciach szkolnych.
Cztery osoby oskarżone
Proces w sprawie katastrofy rozpoczął się 20 maja 2025 roku przed Sądem Okręgowym w Koszalinie. Odpowiedzialność karną w tej sprawie mają rozstrzygnąć sądowe ustalenia dotyczące przebiegu zdarzenia, stanu technicznego pojazdu oraz zachowania osób związanych z transportem.
Na ławie oskarżonych zasiadły cztery osoby: kierowca ciężarówki, właściciel firmy transportowej oraz dwóch jej pracowników.
Kierowca odpowiada za zarzut spowodowania katastrofy w ruchu lądowym. Pozostałym oskarżonym zarzucono umyślne sprowadzenie realnego niebezpieczeństwa katastrofy w ruchu lądowym w związku z dopuszczeniem pojazdu do ruchu. Zarzuty dotyczą między innymi stanu technicznego naczepy oraz obowiązków związanych z jej użytkowaniem.
Są to zarzuty prokuratury, a o winie poszczególnych oskarżonych zdecyduje sąd. Na obecnym etapie postępowania nie zapadło prawomocne rozstrzygnięcie kończące sprawę.
Kolejna rozprawa w listopadzie
Zeznania biegłego nie zakończyły się podczas październikowej rozprawy. Kontynuację jego przesłuchania zaplanowano na 20 listopada 2026 roku.
Postępowanie ma wyjaśnić szczegółowe okoliczności katastrofy, w tym znaczenie stanu technicznego ciężarówki i naczepy, prędkości pojazdu oraz oznakowania drogi.
Sprawa pozostaje w toku.
Źródła: TVP Szczecin, Polskie Radio Koszalin, 24Kurier.pl













