Karta Rodziny Mundurowej wciąż czeka. Po półtora roku resort zapowiada kolejne rozmowy

remiza.com.pl 2 godzin temu

Ponad półtora roku po podpisaniu porozumienia ze związkami zawodowymi Karta Rodziny Mundurowej przez cały czas czeka. MSWiA informuje teraz o rozmowach, których celem jest rozpoczęcie prac nad projektem w komisjach sejmowych.

Wprowadzenie Karty zapisano w porozumieniu zawartym 6 marca 2025 roku. Federacja Związków Zawodowych Służb Mundurowych w piśmie z 15 września 2026 roku zwróciła uwagę, iż projekt wycofano z dotychczasowej ścieżki legislacyjnej, nie przedstawiając stronie społecznej wiążącego terminu wdrożenia rozwiązania.

W odpowiedzi z 20 września wiceminister Wiesław Szczepański poinformował, iż przedstawiciele MSWiA rozmawiają z Ministerstwem Obrony Narodowej i parlamentarzystami. Resort chce, by komisje sejmowe zajęły się ustawą jeszcze w październiku, a prace legislacyjne w parlamencie zakończyły się przed końcem roku. Na razie są to jednak plany.

Już w czerwcu informowaliśmy, iż resort Marcina Kierwińskiego chce, aby Kartę otrzymali tylko mundurowi i żołnierze oraz członkowie ich rodzin. Z kolei Ministerstwo Obrony Narodowej, a szczególnie politycy Polskiego Stronnictwa Ludowego chcąc powalczyć z PiSem o głosy na wsi chcą dopisać do Karty Rodziny Mundurowej również strażaków-ratowników OSP wraz z rodzinami. Z wyliczeń MSWiA ma wynikać, iż w przypadku zgody na dopisanie strażaków OSP grupa beneficjentów zwiększyłaby się do choćby 800 tysięcy osób, a to mogłoby stanowić duże obciążenie dla służby zdrowia.

Karta Rodziny Mundurowej ma dawać czynnym i emerytowanym funkcjonariuszom służb MSWiA, żołnierzom i ich rodzinom szereg zniżek i udogodnień, w tym ulgę w wysokości 37 procent na przejazdy pociągiem, bezkolejkowy dostęp do świadczeń opieki zdrowotnej, pierwszeństwo przyjęcia do przedszkoli czy ulgę w opłacie za wydanie paszportu.

Idź do oryginalnego materiału