Eryk Goczał drugi na etapie Rajdu Maroka. Hilux z kolejnym zwycięstwem

rallyandrace.pl 1 godzina temu
Zdjęcie: Eryk Goczał drugi na etapie Rajdu Maroka. Hilux z kolejnym zwycięstwem


Henk Lategan wygrał drugi etap Rajdu Maroka, czwartej rundy sezonu Mistrzostw Świata w Rajdach Terenowych W2RC. Kierowca Toyoty wyprzedził Eryka Goczała i Carlosa Sainza. Polak, pilotowany przez Szymona Gospodarczyka, stracił do zwycięzcy zaledwie 41 sekund.

Po poniedziałkowym odcinku z Agadiru do Zakury zawodnicy rywalizowali na 300-kilometrowej próbie prowadzącej pętlą wokół Zakury. Trasa była wymagająca nie tylko ze względu na wysokie temperatury, ale również dużą część dystansu poprowadzoną przez wydmy.

Lategan potwierdził dobrą formę Toyoty, odnosząc kolejne zwycięstwo Hiluxa w W2RC. Po triumfach na dwóch z trzech ostatnich etapów Desafío Ruta 40 YPF w maju, reprezentant Toyoty dopisał do swojego dorobku wygraną w Maroku. Drugie miejsce zajął Eryk Goczał, który pokonał o 31 sekund Carlosa Sainza. Lucas Moraes był czwarty ze stratą 4:46 i objął prowadzenie w klasyfikacji generalnej.

Dla Goczała i Gospodarczyka był to szczególnie udany dzień, ponieważ załoga Energylandia Rally Team po raz pierwszy rywalizuje nowym Fordem Raptorem T1+. Polacy od razu znaleźli dobre tempo i byli najszybszą załogą Forda.

„Mamy za sobą najtrudniejszy etap tego rajdu. Niesamowicie trudny teren, wysokie temperatury i prawie połowa dystansu po skomplikowanych wydmach. Dojeżdżamy do mety na drugim miejscu ze stratą zaledwie 41 sekund do zwycięzców. Nasz Ford spisał się doskonale. Na samym końcu postanowiłem cisnąć na maksa i przebiłem dwie opony, ale to nic. Opłacało się – walczyliśmy i pokazaliśmy moc. Na pewno nie będziemy teraz odpuszczać” – powiedział na mecie Eryk Goczał.

Polak awansował dzięki temu na szóste miejsce w klasyfikacji generalnej rajdu. Nieco więcej czasu stracili Marek Goczał i Maciej Marton, ale również oni mieli powody do zadowolenia. Załoga ustanowiła najlepszy czas w kategorii Masters, w której zajmuje także pierwsze miejsce w klasyfikacji sezonu W2RC.

„Mieliśmy dziś swoje przygody. Już około 10. kilometra zmienialiśmy pierwszego kapcia. Uważam, iż cały etap przejechaliśmy naprawdę dobrym tempem, choćby na trudnych wydmach. Niedaleko rzeki na moment się zgubiliśmy, ale gwałtownie znaleźliśmy odpowiednią drogę. Parę kilometrów przed metą uderzyliśmy w głaz w kanionie, natychmiast złapaliśmy tam dwa kapcie. Eryk jechał świetnie, mamy drugie miejsce, więc szczęśliwi jedziemy na biwak” – podsumował Szymon Gospodarczyk.

Etap przyniósł spore zmiany w czołówce. Nasser Al-Attiyah walczył o etapowe zwycięstwo zanim stracił około 45 minut przez awarię. João Ferreira, otwierający trasę po wygraniu poniedziałkowego etapu, stracił 11 minut i oddał prowadzenie w rajdzie. Najszybszy na pierwszych sekcjach Guy Botterill dachował, a Yazeed Al Rajhi zakończył rywalizację po awarii na wydmach.

W pozostałych klasach Stéphane Peterhansel odniósł drugie z rzędu zwycięstwo Defendera w Stock, choć prowadzenie zachowała Sara Price. W Challenger triumfował Paul Spierings przed Alexandre’em Pinto, który przez cały czas ma około 15 minut przewagi nad Holendrem w klasyfikacji generalnej. W SSV Jeremías González Ferioli pokonał Matthiasa Walknera o 40 sekund i zmniejszył swoją stratę do lidera do 6:33.

Rywalizacja w Rajdzie Maroka będzie kontynuowana kolejną pętlą wokół Zakury. W czwartek zawodników czeka jeszcze dłuższy odcinek specjalny – jego długość wyniesie 363 kilometry.

Idź do oryginalnego materiału