Eksperci po wypadku 17-letniego Dominika: Opinia publiczna powinna wiedzieć, jakie były przyczyny

rdc.pl 49 minut temu

"Opinia publiczna powinna wiedzieć, jakie były przyczyny tego tragicznego zdarzenia"

- Opinia publiczna powinna wiedzieć, jakie były przyczyny tego tragicznego zdarzenia - mówi przewodniczący Państwowej Komisja Badania Wypadków Kolejowych Rafał Leśniowski. W podobnym tonie wypowiada się redaktor naczelny dwumiesięcznika "Z Biegiem szyn" Karol Trammer. - o ile chcemy wyeliminować niebezpieczne sytuacje na kolei, to jednym z podstawowych narzędzi jest ujawnianie wyników, a nie zamiatanie ich pod dywan. Po raz kolejny mamy do czynienia z sytuacją, iż nie jest ujawniany wynik postępowania komisji kolejowej - przekonuje.

Zdaniem Trammera, nie powinno być tak, iż to spółki kolejowe same wyjaśniają zdarzenia w których uczestniczyli ich pracownicy i pociągi.

Najlepsza w tym przypadku byłaby Państwowa Komisja Badania Wypadków Kolejowych. Ta jednak się tym zdarzeniem nie zajęła, bo jak twierdzi jej przewodniczący, wypadek w Woli Bierwieckiej nie miał dużej skali - mimo całej tragedii 17-latka.

Komisja kolejowa, powołana przez Koleje Mazowieckie, która zajęła się ustaleniem przyczyn wypadku, zakończyła postępowanie i przekazała protokół m.in. prokuraturze.

14 lutego 2026 roku roku 17-letni Dominik został wciągnięty pod pociąg po tym, jak pomógł kobiecie z wózkiem wysiąść z wagonu na stacji w Woli Bierwieckiej. Stracił obie nogi i dłoń.

Młody mężczyzna wyszedł już ze szpitala, 18 maja ma zostać przesłuchany przez prokuratora.

Idź do oryginalnego materiału