

Tragiczny finał ma nawałnica, która w nocy z 10 na 11 sierpnia przeszła przez powiat makowski. W miejscowości Nowe Drozdowo w gminie Rzewnie drzewo runęło na przyczepę kempingową stojącą na prywatnej posesji. W środku znajdował się 43-letni mieszkaniec Warszawy, którego życia nie udało się uratować.
To najtragiczniejsze ze zdarzeń odnotowanych po nocnej burzy, która spowodowała dziesiątki interwencji strażaków i liczne zniszczenia.
Drzewo runęło na przyczepę. Mężczyzna zginął na miejscu
Do tragedii doszło w Nowym Drozdowie w gminie Rzewnie. Na prywatnej posesji jedno z drzew przewróciło się na przyczepę kempingową.
Jak poinformowała nas mł. asp. Katarzyna Spodobalska, w środku przebywał mężczyzna w wieku 43 lat, mieszkaniec Warszawy.
Zgłoszenie do służb wpłynęło około godz. 10.00. Sąsiadka poinformowała, iż drzewo runęło na przyczepę kempingową, a w jej wnętrzu może znajdować się człowiek.
Dotarcie ratowników na posesję było utrudnione.
Jak przekazał kpt. Dariusz Ostrowski, oficer prasowy Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Makowie Mazowieckim, strażacy wspólnie z zespołem ratownictwa medycznego część drogi musieli pokonać pieszo.
Po dotarciu na miejsce ratownicy zastali przyczepę niemal całkowicie zniszczoną przez powalone drzewa. W jej wnętrzu znajdował się mężczyzna.
Niestety jego życia nie udało się uratować. 43-latek zginął na miejscu.
Prawie 100 zgłoszeń po nocnej burzy
Nawałnica przeszła nad regionem w nocy z 10 na 11 sierpnia. Burzy towarzyszyły porywisty wiatr i intensywne opady deszczu.
Choć najgroźniejsze zjawiska ominęły powiat przasnyski, bardzo mocno ucierpiały sąsiednie gminy.
– Od godziny 22.00 do 10.30 stanowisko kierowania Komendanta Powiatowego PSP odebrało aż 89 zgłoszeń dotyczących skutków porywistego wiatru i burzy, a zgłoszenia cały czas wpływają – przekazuje kpt. Dariusz Ostrowski, oficer prasowy KP PSP w Makowie Mazowieckim.
Najwięcej interwencji odnotowano na terenie gmin Karniewo, Szelków i Rzewnie.
Strażacy usuwali powalone drzewa, zabezpieczali uszkodzone budynki oraz likwidowali inne skutki gwałtownej pogody.
– Silny wiatr powodował liczne utrudnienia i szkody, wymagające interwencji strażaków. Wśród nich odnotowaliśmy do tej pory 24 uszkodzone dachy i budynki, zarówno mieszkalne, jak i gospodarcze – dodaje rzecznik.
Wcześniej poszkodowane zostały trzy osoby, w tym dwoje dzieci
Nocna nawałnica spowodowała także inne niebezpieczne zdarzenia. W jednym z nich poszkodowane zostały trzy osoby, w tym dwoje dzieci.
– Zdarzenie z ich udziałem dotyczy holenderskiego domku. Ten na skutek wichury niemal się złożył. Na miejscu interweniowała Policja i Zespół Ratownictwa Medycznego – mówi nam kpt. Dariusz Ostrowski.
Poszkodowane osoby zostały przetransportowane do szpitala.
Strażacy przez cały czas usuwają skutki nocnej nawałnicy i zabezpieczają miejsca, w których silny wiatr spowodował największe zniszczenia. Bilans zdarzeń może się jeszcze zmienić, ponieważ kolejne zgłoszenia przez cały czas napływają do służb.

ren













