Noc z czwartku na piątek w Gnieźnie nie była spokojna. Około godziny 1.00 służby ratunkowe otrzymały zgłoszenie o mężczyźnie stojącym na parapecie okna na czwartym piętrze bloku przy ulicy Budowlanych 15. Do akcji natychmiast wysłano policję, pogotowie ratunkowe oraz straż pożarną. Gdy ratownicy dotarli na miejsce, potwierdzili, iż mężczyzna grozi, iż wyskoczy z okna. Strażacy rozłożyli skokochron pod budynkiem, natomiast policjanci udali się do mieszkania na ostatniej kondygnacji. Mężczyzna awanturował się. Gdy udało się go namówić do zejścia z parapetu, funkcjonariusze obezwładnili go. Jeszcze w trakcie wyprowadzania do karetki i w samym pojeździe był nadpobudliwy. W eskorcie dwóch patroli policyjnych został przewieziony na Szpitalny Oddział Ratunkowy w celu wykonania niezbędnych badań. Prawdopodobnie później trafi do szpitala Dziekanka.
Do dramatycznych wydarzeń doszło w nocy z czwartku na piątek przy ulicy Budowlanych 15 w Gnieźnie. Mieszkańcy bloku około godziny 1.00 usłyszeli hałasy i krzyki. Kiedy wyjrzeli przez okna, zobaczyli mężczyznę stojącego na parapecie na czwartym piętrze. Groził, iż skoczy. Natychmiast wezwano służby. Na miejsce przyjechała policja, pogotowie ratunkowe oraz straż pożarna. Strażacy niezwłocznie rozłożyli pod budynkiem skokochron – specjalne urządzenie amortyzujące upadek. To standardowa procedura przy zagrożeniu życia.
Policjanci natychmiast udali się do mieszkania na czwartym piętrze. Mężczyzna był wyraźnie pobudzony, awanturował się. Mundurowi przez dłuższy czas próbowali go namówić do zejścia z parapety.
Obezwładnienie i transport do szpitala
W końcu mężczyzna zdecydował się zejść. Wtedy policjanci natychmiast go obezwładnili. Jednak choćby po opuszczeniu parapetu był bardzo pobudzony. W trakcie wyprowadzania z mieszkania i z budynku awanturował się, był niespokojny i agresywny.
Ta sama sytuacja powtórzyła się podczas transportu do karetki pogotowia i w samym pojeździe. Mężczyzna był nadpobudliwy, wobec czego potrzebował nie tylko opieki medycznej, ale także asysty policyjnej. Zdecydowano, iż karetka pojedzie w eskorcie dwóch patroli policji.
Mężczyzna został przewieziony na szpitalny oddział ratunkowy (SOR), gdzie wykonano niezbędne badania. Po ustabilizowaniu jego stanu zdrowia – prawdopodobnie jeszcze tego samego dnia lub następnego – trafi do szpitala Dziekanka, czyli do placówki specjalizującej się w leczeniu zaburzeń psychicznych.
Szybka i profesjonalna akcja służb
Dzięki szybkiej i profesjonalnej reakcji służb – policji, straży pożarnej i pogotowia – udało się zapobiec tragedii. Skokochron był przygotowany, policjanci skutecznie namówili mężczyznę do zejścia, a następnie obezwładnili go. Nadpobudliwość mężczyzny wymagała eskorty policyjnej, ale cała operacja zakończyła się sukcesem.
Strażacy i ratownicy medyczni również działali sprawnie. To pokazuje, iż służby w Gnieźnie są gotowe na najbardziej ekstremalne sytuacje.
Apel o pomoc dla osób w kryzysie psychicznym
Przypadek mężczyzny z ulicy Budowlanych to kolejny dowód na to, jak ważne jest szybkie reagowanie świadków. Gdyby mieszkańcy nie wezwali pomocy, mogło dojść do tragedii. Dzięki ich czujności i sprawnej akcji służb człowiek w kryzysie otrzymał szansę na pomoc.
Osoby zmagające się z myślami samobójczymi lub w głębokim kryzysie psychicznym mogą uzyskać pomoc. Działają całodobowe telefony zaufania, w tym:
-
800 702 222 – całodobowe Centrum Wsparcia dla osób w kryzysie psychicznym,
-
112 – numer alarmowy.
Nie bójmy się reagować. Jedna rozmowa, jedno zgłoszenie może uratować życie.
Nocna interwencja przy ulicy Budowlanych 15 w Gnieźnie zakończyła się szczęśliwie. Mężczyzna, który groził, iż wyskoczy z okna na czwartym piętrze, został obezwładniony przez policję. Strażacy zabezpieczyli teren skokochronem. Pogotowie przewiozło mężczyznę na SOR, a potem – prawdopodobnie – do szpitala Dziekanka. Dzięki sprawnej akcji służb i czujności mieszkańców nikt nie ucierpiał. Apelujemy o zwracanie uwagi na osoby w kryzysie i niebagatelizowanie sygnałów ostrzegawczych. Pomoc jest dostępna. Warto po nią sięgać.












