Gwałtowna burza, porywisty wiatr i ulewa zaskoczyły żeglarzy płynących przez jezioro Seksty. W czwartkowy wieczór (6 sierpnia) około 100 metrów od brzegu przewróciły się i zatonęły cztery z pięciu łodzi. W wodzie znalazło się 37 osób, w tym aż 29 małoletnich. Dzięki sprawnie przeprowadzonej akcji i jednemu kluczowemu detalowi, nikt nie stracił życia.
Niezapowiedziana nawałnica na szlaku
Do niebezpiecznego zdarzenia doszło w czwartek po godzinie 20:00. Grupa żeglarzy pokonywała trasę z miejscowości Okartowo do Kaczerajna, płynąc na pięciu jachtach. W pewnym momencie doszło do załamania pogody – nad jezioro Seksty nadciągnęła burza, której towarzyszył silny, porywisty wiatr oraz intensywne opady deszczu.
Sternicy natychmiast podjęli próbę awaryjnego dopłynięcia do najbliższego brzegu. Niestety, żywioł okazał się silniejszy. W odległości około 100 metrów od lądu cztery jachty uległy wywróceniu, a następnie zatonęły.
Kamizelki ratunkowe uratowały życie
Sytuacja wyglądała groźnie, jednak żeglarze zachowali zimną krew i zdążyli wyskoczyć do wody. Najważniejszym czynnikiem, który zapobiegł tragedii, był fakt, iż wszyscy uczestnicy rejsu mieli na sobie założone kamizelki ratunkowe.
W akcję pomocy niezwłocznie włączyli się świadkowie zdarzenia obserwujący sytuację z brzegu oraz przybyłe na miejsce służby ratunkowe.
Bilans zdarzenia:
- Uczestnicy: 37 osób (w tym 29 osób małoletnich).
- Poszkodowani: Jeden 17-latek został przewieziony do szpitala z podejrzeniem urazu barku. Pozostali nie odnieśli poważniejszych obrażeń.
- Stan sterników: Funkcjonariusze policji przebadali wszystkich sterników na obecność alkoholu. Wszyscy byli trzeźwi.
Policja apeluje o rozwagę
Mundurowi po raz kolejny przypominają o konieczności stałego monitorowania prognoz i ostrzeżeń meteorologicznych podczas wypoczynku nad wodą.
Apel policji: „Apelujemy do wszystkich osób wypoczywających na jeziorach, aby nie lekceważyły alertów pogodowych. Warunki na wodzie potrafią zmienić się w ciągu kilku minut, a lekceważenie ostrzeżeń tworzy bezpośrednie zagrożenie dla zdrowia i życia.”
źródło: KPP Pisz













